KHTHONIIK CERVIIKS – HEPTAEDRONE

(7 grudnia 2014, napisał: Przem "Possessed")


KHTHONIIK CERVIIKS – HEPTAEDRONE

Były sobie w Niemczech dwie kapele, Ignis Uranium i Zuul. Rozpadły się w 2013 roku, szczególnie znane nie były i chyba dobrze, że się rozpadły, bo ich muzycy założyli Khthoniik Cerviiks i już po roku wydali swoje debiutanckie demo „Heptaedrone”. W sumie to nawet nie oni je wydali, tylko Iron Bonehead, a w tej chwili pojawiło się ono nawet na winylu. Zainteresowani ? Fakt, w ostatnim czasie ta wytwórnia zaskakuje niesamowitymi młodymi kapelami i Khthoniik Cerviiks nie jest tu wyjątkiem, a może właśnie jest… bo tak dobrego debiutanckiego materiału od bardzo dawna nie słyszałem. Niby to black/ death metal, lecz zagrany w charakterystyczny tylko dla tej kapeli sposób, a że chłopaki mają masę dobrych pomysłów i przy okazji potrafią je zrealizować… zostałem zgnieciony, zmielony i wyrzygany przez ich muzę. Lecz może dość tych zachwytów i przejdźmy do „Heptaedrone”. Pierwsze co rzuca się w oczy to okładka autorstwa nieżyjącego już Zdzisława Beksińskiego i oryginalne logo zespołu dobrze z nią współgrające, a zawartość tego demo… „Khthoniik Cerviiks Exhalement” to intro niczym z dema Coroner’a „Death Cult” wymieszane z orientalnymi elementami. Zaraz potem następuje mocne uderzenie w postaci „The Grand Sidereal Swindle”. Kakofonia dźwięków przeradza się chorą melodię przeplataną przejściami, zmianami rytmiki, kombinacjami perkusyjnymi, czy też objechanymi partiami gitar. A nad tym wszystkim unosi się niczym mgła nad jeziorem chory wokal. Pojawia się zwolnienie, gitary nakładają się na siebie, muzyka przyspiesza. To jest chore, skomplikowanie granie, lecz zarazem bardzo łatwo przyswajalne dla słuchacza. „Colliding Spheres Bend Solar Years” … pokombinowana perkusja rozpoczyna ten utwór, zaraz dochodzą gitary, by po chwili zwolnić w genialny wręcz sposób, a wokal uzyskuje wręcz demoniczną barwę, wysuwając się na pierwszy plan. Maszyna nabiera rozpędu na chwilę by w kolejnym zwolnieniu zaskoczyć świetnymi gitarowymi wstawkami. Kolejne zwolnienie zahacza już o doom metal, perkusja ostro akcentuje takty, przy szybko pracujących stopach… Szybkie uderzenie rozpoczyna „Elektriik Redeemer” , chyba najbardziej „hiciarski” utwór na tym materiale. Na uwagę zasługuje tu moment, gdy rolę przewodnią przejmuje bas, a zaraz potem wchodzi gitara ze swoimi chorymi dźwiękami, muzyka przyspiesza, pojawia się solówka, szybka, zeschizowana, podkreślająca klimat muzyki tworzonej przez Niemców. Zwolnienie z kolejnymi genialnymi riffami i te wstawki przy przyspieszeniu… dawno nic mnie nie pozamiatało do tego stopnia. W końcu bardzo melodyjny fragment zapadający w pamięć na długo, jeszcze przyspieszenie i już rozpoczyna się „Magmatiik Moil”. Pokręcone riffy świdrują mózg, perkusista wyczynia łamańce na swoim zestawie, wokal pełen nienawiści, a wszystko to w ciągle zmieniających się tempach. „Black Hole Neurotransmission” rozpoczyna połamany riff przechodzący w prostsze dźwięki podane w średnim tempie, żeby po chwili niespodziewanie przyspieszyć. Gitary wycinają chore melodie, pojawia się pogmatwany fragment, gdzie perkusja gra pierwsze skrzypce, a każdy z tych dźwięków jest miodem dla moich uszu. W zwolnieniu stopy pracują szybko, jedynie talerze biją rytmiczne, gitarzyści piórkują szybko, a wokal brzmi demonicznie, co wywołuje odczucie niepokoju. Ta piekielna maszyna zaraz przyspiesza, riffy wymieniają się szybko, solówka przebrzmiewa gdzieś w tle, będąc jedynie jednym z elementów muzyki i bynajmniej nie pierwszoplanowym. Nawet te same riffy ciągle wygrywane są w innym tempie, z innym podkładem perkusyjnym, tu nie ma przystanków na drodze ku zagładzie. „Moraines Of Molten Light (Khthoniik Cerviiks Inhalement)” to najdłuższy utwór, bo ponad dziewięciominutowy z chorym zwolnieniem z dość nietypową dla Khthoniik pracą perkusji. Stopy tu tylko akcentują takty, a do tego ten wokal… ta muzyka mogłaby obrazować apokalipsę. Wszystko przyspiesza gwałtownie, przewodni riff jest zarazem melodyjny jak i chory. Pojawiają się też inne elementy, kolejne zmiany riffów, moment gdy wokal brzmi jakby wydobywał się z paszczy samego Szatana, melodyjne zwolnienia…. To jeden z najlepszych numerów na „Heptaedrone”. Zazwyczaj tak przekombinowaną muzykę określa się mianem „sztuka dla sztuki”, lub „muzycznym onanizmem”, lecz w przypadku Khthoniik Cerviiks te określenia nie sprawdzają się. Tu każdy dźwięk jest przemyślany, genialnie zaaranżowany i umiejętności muzyków są wykorzystywane w sposób przemyślany. Oni nie starają się nikomu nic udowodnić, ta muzyka płynie prosto z ich serc, jest przekombinowana, utwory są długie, lecz nie ma tu ani jednego słabego momentu. Od pierwszego do ostatniego dźwięku nie ma tu chwili nudy, ciągle coś się dzieje. Więc gdy będziecie się zastanawiać, czy w black/ death metalu da się zrobić coś nowego, czy można zagrać go w inteligentny i nie prostacki sposób nie tracąc po drodze jego istoty pomyślcie o Khthoniik Cerviiks. Dla mnie to debiut przynajmniej roku. Nie wiem tylko czy ten materiał dadzą rade przebić ze swoim kolejnym wydawnictwem, gdyż to dzieło jest po prostu genialne.

 

Wyd. Iron Bonehead Rec., 2014

 

Lista utworów:

 

  1. Khthoniik Cerviiks Exhalement
  2. The Grand Sidereal Swindle
  3. Colliding Spheres Bend Solar Years
  4. Elektriik Redeemer
  5. Magmatiik Moil
  6. Black Hole Neurotransmission
  7. Moraines Of Molten Light (Khthoniik Cerviiks Inhalement)

 

Ocena: 10/ 10

 

Kontakt:

 

http://ironbonehead.de/frame.htm

 

 

divider

polecamy

BORGNE – Y Nekkrofukk – Antikkrist Venomous Uteroplacental Injekktor of Goat Semen & Mephistophallus Thermonukklear Messiah Violation PLANET HELL – 2019 MISSION TWO CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS
divider

imprezy

The Last Words of Death: Czort / Funeral Mass / Trwoga / Ortsul / Mol’Ekh Łysa Góra & Madrugada World Music w VooDoo Club Koncertowy After po Powitaniu Lata w Twin Peaks Harley-Davidson Velesar – trasa koncertowa „Bratnia Krew” Runika i Morhana na Letniej Scenie VooDo Loneliness Tour / LaNina Knock Out Productions prezentuje koncert Amon Amarth w Warszawie! Ancient Rites na dwóch koncertach w Polsce Ancient i Acherontas na dwóch koncertach w Polsce Piąta edycja wrocławskiego festiwalu została odwołana! Mystic Festival 2020
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Musick Magazine nr 30 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty