An Act of Treachery – Reflections of a Dying World
(27 kwietnia 2014, napisał: mielony)
Wiedeńska ofensywa przetacza się przez to małe mieszkanie, które okupuję. An Act of Treachery rozbrzmiewa w moich głośnikach, a umiarkowanie mocne wrażenia ździebko potęguje litr wlanej w gardziel zimnej Perły. W końcu wiosna pełną gębą. Co też te chłopaki tutaj pogrywają? Podobno coś z pogranicza death, thrash i metalkuru. Postawili na konkret i po EPce rypnęli z grubej rury, nagrywając longplayowe „Reflections of a Dying World”, które właśnie mi wpadło do zrecenzowania. Austriacki kwartecik wrzuca do tego muzycznego kotła zacną dawkę groove, miesza to z agresywnym wypierdem, szczyptą melodii, a wywar z tej mieszanki powstały wstydu raczej nie przynosi. Jestem wprawdzie daleki od piania z zachwytu, bo i z taką już recką się spotkałem, ale co na pewno można o tym materiale powiedzieć to to, iż należy do tych łatwo przyswajalnych, niewymagających i lekkich. Te 42 minuty ciężkiej muzy po prostu sobie przelatują, nie urywają dupska, ale stanowią fajne tło do wieczornego luzowania wora. Łoisz brony, coś tam sobie gra i ogólnie jest nieźle. Po paru odpaleniach koniec końców uznaję, że ta płytka jakoś wiele do zaoferowania nie ma. Te 11 kawałków to po prostu poprawne, całkiem niezłe granie. Nie wystarcza na długo, bo po kilku sesyjkach jednak przychodzi ochota na odpalenie czegoś grubszego, ale swoją rolę lekkiej przegryzki godnie spełnia. W takiej właśnie kategorii polecam ten album rozpatrywać, bo oczekiwanie po nim czegoś mocarnego może być źródłem bolesnego zawodu. Dobre na kilka podejść. I tyle.
Wyd. własne, 2013
Lista utworów:
1. In Chains
2. Wasted Life
3. Reign of Tourment
4. Let Them Burn
5. Our Own Fault
6. Asylum
7. Interlude
8. Drowning
9. Beginning of an End
10. God of War
11. Worlds Fall Apart
Ocena: 6/10
































