Monstraat – Monstraat

(10 lutego 2014, napisał: Przem "Possessed")


Monstraat – Monstraat

Niedawno wystartowała ze swoimi wydawnictwami nasza rodzima Fallen Temple, a że dość zacne materiały wydaje, nie mogłem się doczekać na paczkę z Monstraat. Gdy w końcu dotarła i zapuściłem muzę… szczęka mi opadła. Takiej muzy nie powstydziłby się Fenriz i spółka. Oczywiście można tu mówić o wtórności, naśladownictwie itp. sprawach, lecz nie zapominajmy, że to black metal. Muzyka z założenia prosta, przesiąknięta energią i emocjami, gdzie na kanwie gatunku zbyt wiele nowego zrobić już się nie da. Ale „metal to nie rurki z kremem” jak mawia mój kumpel i ma rację. A od ekipy Fenriza i tak Szwedów co nieco odróżnia. Przede wszystkim ich rock’and’rolowe podejście do black metalu. „Come Fire, Come Flame” otwiera dobrze nam znany riff, na szczęście potem już jest bardziej autorsko. krótkie dwu – trzy minutowe utwory to prawdziwe petardy. Szybkie, treściwe, bez zbytecznego kombinowania. Tutaj wszystko gra jak w szwajcarskim zegarku. Taki „War Without End” z rwanymi riffami i melodyjnym refrenem potrafi wkręcić się w mózg. „Bone – Bleaching Sun” to istne tornado urywające łeb przy samej dupie. Ostra zwrotka, melodyjny refren i do tego obłąkańcze zawodzenie i krzyki J.L. Natomiast bardzo rock’and ‚rolowo rozpoczyna sie „The First Seed”, lecz nie ma brania jeńców. „Killer Within” to mieszanka bardzo szybkich temp, ze średnimi, co daje ciekawy efekt, a do tego bardzo psychodeliczne miejscami riffy. „I Am” to z kolei większa dawka melodii zapodana w szybkim tempie. Nieco innym utworem jest „Black Star” sporo tu z Impaled Nazarene, z ich melodyki, taktowania. „A Poison Divine” po ostrej jeździe, zwalnia dając chwilę pozornego wytchnienia chyba najwolniejszym fragmentem na płycie, który brzmi prawie że monumentalnie. Album zamyka „Cleansing” z fajnie połamanymi riffami. To tylko 25 minut zostawiające po sobie uczucie niedosytu. Ciężko wyróżnić tu jakiś utwór, ponieważ „Monstraat” to bardzo zwarty materiał, a co najważniejsze nie nudzący się. Taką muzę można albo kochać, albo…. no właśnie, ja kocham i nawet jeśli słychać tu echa innych zespołów, łykam ją bez popitki i czekam z niecierpliwością na kolejny album Monstraat.

 

Wyd. Fallen Temple, 2013

 

Lista utworów:

 

1. Come Fire, Come Flame
2. War Without End
3. Bone-Bleaching Sun
4. The First Seed
5. Killer Within
6. Through Raging Spheres
7. I Am
8. Black Star
9. A Poison Divine
10. Cleansing

 

Ocena: 9/10

 

https://www.facebook.com/pages/Monstraat/1442366162659509

monstraat@hotmail.com

 

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty