Loathing – We Are The Hunt

(5 lutego 2014, napisał: Paweł Denys)


Loathing – We Are The Hunt

Mam problem z tym albumem. Z jednej strony, słychać że oto mam do czynienia z zespołem, który potrafi grać i nie boi się ostro zamieszać w kawałkach. Z drugiej strony, mam tu do czynienia ze sporym misz-maszem, który przy dłuższym obcowaniu z płytą okazuje się działać na jej niekorzyść. Loathing w swoich kompozycjach nie trzyma się jednej konkretnej stylistyki, wplata w swoje utwory sporo różnych elementów, które i owszem są ciekawe, ale rozwalają tę płytę od środka i powodują uczucie rozczarowania. Nastawiałem się dość mocno na ten album, liczyłem na cios, po którym zebranie się z podłogi zajmie mi dłuższą chwilkę, a tymczasem zostałem jedynie lekko poturbowany i starcie z „We Are The Hunt” przeżyłem bez większego uszczerbku na zdrowiu. Początek w postaci kawałka „I Rot Inside” zapowiadał srogi wpierdol, ale nie do końca udało się zespołowi ten zdrowy ciąg na bramkę utrzymać. Im dalej w las, tym więcej różnych kombinacji, które oczywiście pokazują ten zespół w dobrym świetle pod kątem umiejętności i zwykłego obycia z różnymi dźwiękami, ale jednocześnie tępią ten materiał wzorowo. Gdzieś tam wyskoczy jakiś klimatyczny fragment ( np. „Blood Breed”), gdzieś tam delikatnie muśnie po twarzy black metalowy bicz ( np. „Red Sands”) , do tego bardzo dużo thrashowo-deathowych riffów i te nieszczęsne czyste wokale, które nijak mi tu nie pasują. Doceniam szerokie spektrum zainteresowań zespołu, ale słyszę też lekkie niezdecydowanie, które w przyszłości musi zostać wyeliminowane na rzecz zwartej formuły. Dużym plusem tego albumu za to jest jego brzmienie. Zostaniecie przyciśnięci do ziemi i złapani za gardło w początkowych fragmentach. Potem lekko się oswoicie i spokojnie wysłuchacie całości. Może odbierzecie ten album inaczej niż ja i te różnorakie wpływy nie będę wam przeszkadzać? Niemniej „We Are The Hunt” pokazuje dobitnie, że Loathing to wielce obiecujący zespół, ale jeszcze trochę pracy przed nimi, aby zabijać w oka mgnieniu. Teraz tylko w nielicznych fragmentach tak się dzieje, a ja czekałem na potężny cios. Może następnym razem? Oby, bo na pewno to sprawdzę.

 

Wyd. Własne zespołu, 2014

 

Lista utworów:

 

1. I Rot Inside
2. Blood Breed
3. Red Sands
4. The Ascent
5. Intravenous Black
6. We Are The Hunt
7. Promise of Carnage
8. Warspite

 

Ocena: 7/10

 

www.facebook.com/loathingpl

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty