Evil Machine – War in Heaven

(7 grudnia 2013, napisał: Paweł Denys)


Evil Machine – War in Heaven

Gwiazdorski skład, jak również bardzo ciekawi goście, to na pierwszy rzut oka największy wabik, jakim dysponuje ten album. Trzeba otwarcie przyznać, że nie jest to bez znaczenia w walce o uszy i serca miłośników metalowej muzy, których przecież w naszym kraju nie brakuje. Na starcie więc Evil Machine ma kilka punktów więcej i powinno wzbudzić zainteresowanie. Skład składem, ale gdyby za tym nie poszła pełnowartościowa muzyka, to po chwili szumu kurz by opadł i ludzie zwyczajnie na to wszystko położyliby lagę. Nic takiego na szczęście nie ma tu miejsca. Sam zespół od razu zaznaczył, jeszcze przed wydaniem albumu, że po to nagrali „War in Haeven”, żeby oddać należną cześć metalowi, który urodził się w głowach praojców gatunku w zamierzchłych latach 80-tych. Już od pierwszego dźwięku jasnym staje się, że miłośnicy wycackanych brzmień, onanizowania się nad techniką i innych wymyślnych bajerów nie mają tu czego szukać. Ten album to apoteoza wartości, które w dzisiejszym obliczu metalowej muzyki niekoniecznie są pielęgnowane. Tu jest inaczej i chwała Evil Machine za to. Nie jest to jednak żadne odgrzewanie kotletów, chociaż dwa covery mogłyby to sugerować, ale świadoma, pełnokrwista produkcja, która może i nosi bardzo wyraźne znamiona dokonań Celtic Frost i Venom, jak również dawnych liderów thrash metalowej młócki, ale jednocześnie wszystko tu jest przygotowane z wielkim znawstwem i ogładą, dzięki czemu całego albumu słucha się wyśmienicie czując wręcz namacalnie oddech lat dawno minionych, które i w XXI wieku mogą powodować ciary na plecach. Tu nie ma żadnych kombinacji, wszystko jest całkiem prosto skomponowane, ale jednocześnie poziom dramaturgii materiału, jak i idealnego utrzymywania napięcia powoduje to, że tego materiału nie można wyłączyć podczas słuchania, a i nie ma możliwości, aby ktoś kto chociaż odrobinę pamięta stare czasy nie był zawartością „War in Haeven” zachwycony. Bo też taki ten materiał jest. Z jednej strony zachowawczy i ani na jotę nie wychylający się poza ściśle określone ramy, a z drugiej strony wiele młodych ekip, które odnalazły u rodziców stare płyty może odłożyć gitary i wrócić do szkolnych ław, bo przy Evil Machine brzmią jak pokraki. Tu jest siarka, jest autentyczność, jest moc, jest klimat i dzięki temu ten album zadomowi się w umysłach i sercach maniaków. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Evil Machine długo kazało czekać na swój debiut, ale teraz wiem, że było warto. Znakomity, cholernie poważny konkurent do miana debiutu roku, chociaż wiem, że biorąc pod uwagę ilość lat spędzonych na scenie przez poszczególnych członków składu, takie określenie wydaje się śmieszne.

 

Wyd. Arachnophobia Records, 2013

 

Lista utworów:

 

1. Cross Meant Death

2. When Demons Call

3. Prometeus

4. Diabeł

5. Four Demons of Apocalypse

6. Onslaught (Power from Hell) (Oslaught cover)

7. Bloody Emperor

8. Evil Machine

9. Die Hard (Venom cover)

10. Jerusodoma

 

Ocena: +8/10

 

https://www.facebook.com/evilmachineband?fref=ts

 

 

divider

polecamy

Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue
divider

imprezy

Killsound metal fest. Black Waves Fest vol.4 DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach! koncerty Frightful SeaFall, Bloodisle, Faith Lost Jungle Rot i Une Misere na wspólnym koncercie w Polsce koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Prog In Park III Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty