Spektr – Cypher
(26 sierpnia 2013, napisał: Paweł Denys)
Tajemniczy ten Spektr. Wiadomo, że jest ich dwóch i wiadomo, że wywiadów z nimi nie uświadczycie. Ci francuscy straszyciele przemawiają samą muzyką i tylko ona ma tu prawo głosu. Wszystko inne zostało na maksa wycięte. „Cypher” to już trzeci duży album sygnowany logiem Spektr. Tym razem projekt zafundował nam aż siedem lat przerwy, ale zaręczyć wam mogę, że każdy kto chociaż przez moment zachwycił się poprzednimi dziełami i tym razem będzie sponiewierany dość dosadnie. To ciągle powalająca mieszanka black metalu, industrialu i klimatu grozy, który jest tak gęsty, że wprost lepi się do człowieka. Ta muzyka w dalszym ciągu skierowana jest do ludzi, którzy na są na bakier z normalnie pojmowaną muzyką. To co znajduje się na „Cypher” w żaden sposób nie daje się sklasyfikować jako normalna muzyka. Nie tędy droga moi drodzy parafianie. Spektr skupia się na kreowaniu specyficznego nastroju, w którym muzyka sama w sobie z pewnością nie jest najważniejszym elementem, a jedynie środkiem prowadzącym do celu. Cel to jasny i bardzo klarowny. Ciemność i strach ma pochłonąć każdego kto zdecyduje się na kontakt z tym albumem. Twórcom „Cypher” udaje się to w każdej sekundzie albumu. Już dawno żadna płyta nie spowodowała takiego zamętu w mojej głowie. Już dawno żaden album tak mocno nie zdominował mojego odtwarzacza. Z pozoru może się wydawać, że tej płyty za bardzo nie da się słuchać raz za razem, bo też nie ma tu nic normalnego i pomimo całkiem przejrzystej formuły album ten potrafi do siebie wręcz zrazić. Cały trik tkwi jednak w tym, że ta muzyka z całą swoją chorą atmosferą zaraża umysł, zagnieżdża się w człowieku. Nawet po dłuższym rozbracie z nią ciągle gdzieś tam się w myślach kołacze i doprowadza do kolejnego spotkania ze ścianą zwichrowanych gitar i chorych inkantacji rodem z koszmarów sennych. To z pewnością nie jest muzyka dla ludzi, którzy oglądają horrory przez palce i mają słabe nerwy. O ile w dzisiejszych czasach naprawdę trudno jest ludzi przestraszyć, to coś czuje, że jeśli jakaś muzyka ma na to szanse, to będą to właśnie wariackie pomysły Spektr. Nie polecam tego albumu, bo też nie jest to muzyka dla każdego. Jeśli jednak ktoś czuje się na siłach i uważa, że ma mocną psychikę, to niechaj sam się spróbuje z tym albumem. Ja spróbowałem i wsiąkłem. „Cypher” to niezbity dowód na to, że w szeroko pojętym metalu ciągle jest miejsce na granie czegoś baaardzo nietuzinkowego, co ma szanse przedostać się do maniaków i ich zwyczajnie zaintrygować.
Wyd. Agonia Records, 2013
Lista utworów:
1. Hermetism
2. Teratology
3. The Singularity
4. Solitude
5. Antimatter
6. Solve Et Coagula
7. Cypher
8. Deco Rporation
9. Le Vitriol Du Philosophe
Ocena: 9/10
































