CHAOS INVOCATION – BLACK MIRROR HOURS
(29 lipca 2013, napisał: Pudel)

Uuuuuu, od razu widać, że lekko nie będzie, odpowiednia nazwa, zespół z Niemiec, muzycy ukryci pod jednoliterowymi ksywami, znaczy się będzie o szatanie. Niemieckie trio(wzmocnione sesyjnym basistą) para się ogólnie rzecz biorąc black metalem, słychać że skandynawską klasykę mają obcykaną na wszystkie możliwe sposoby, także znajdą tu coś dla siebie zarówno zwolennicy Watain jak i Emperor. Oprócz tego znajdziemy na drugim albumie Helmutów troszkę dźwięków bardziej klasycznych, stwierdzono kilka zwolnień, są jakieś „rytualne” fragmenty z groźnymi recytacjami, całość jest utrzymana w wisielczo – szalonym nastroju a’la „De mysteriis dom sathanas”(w czym niemała zasługa wokalisty!) i w swojej kategorii album na pewno broni się nieźle. „Black Mirror Hours” ma natomiast jeden minus. Minus, który bardzo rzutuje na odbiór całości: czas trwania. Doprawdy nie wiem, co chcieli osiągnąć muzycy Chaos Invocation ładując na krążek niemal SIEDEMDZIESIĄT minut tak ciężkiej i w sumie intensywnej muzyki. Płyta słuchana do połowy, od połowy, od środka, fragmentami losowo broni się bardzo dobrze, nie ma tutaj ewidentnych mielizn. Ale przesłuchanie całości jednym tchem to już jest wyzwanie, któremu nie każdy szeregowy zjadacz metalu podoła. Nie zmienia to jednak faktu, że dla wielbicieli sztuki najczarniejszej z czarnych „Black Mirror hours” to pozycja, z którą zapoznać się należy. Muzyka Niemców jest ostra, zimna niczym sala operacyjna przed zabiegiem i choć może mózgu nie rozsadza, to troszkę potrafi namieszać. Choć nie od razu i niekoniecznie w „pełnej” dawce.
Wyd. WTC productions, 2013
Lista utworów:
1. Delirium Worship And Total Abandon
2. The Mirror
3. Beyond Coming
4. The Beckoning Flame
5. Hypertoxication
6. Faces On My Spiritual Plane
7. Lord Of Our Temple
8. Funeral Messiah
9. Towards The Boundless Horizon
10. Walking In His City
11. Into The Living Darkness
Ocena: 7/10
