Saturnus – Saturn In Ascension

(20 marca 2013, napisał: Witching_hour)


Saturnus – Saturn In Ascension

Z każdej strony dochodziły mnie wieści o `€žSaturn in Ascension`€. Tu znajomi mówili, że płyta wymiata i powala klimatem, gdzieś indziej natknąłem się na recenzję również bardzo pozytywną, aż w końcu i ja dostałem to najnowsze dzieło Saturnus, by przekonać się ile w tym wszystkim prawdy`€Ś No i znów okazało się, że jestem bardziej alternatywny od reszty.
`€žLitany of Rain`€ czyli pierwszy kawałek na krążku od razu wzbudził we mnie przekonanie, że jednak opinie, które słyszałem o tej płycie nie były przesadzone. Dziesięciominutowy utwór, gdzie growl prosto z flaków miesza się z wolnymi, acz potężnymi riffami i pięknymi solówkami musi się podobać. Problem jednak w tym, że im dalej, tym gorzej, bo płyta nie dość że trwa sporo (76 min), to dodatkowo jest bardzo nierówna. Z całej płyty mógłbym wybrać trzy utwory, które trzymają poziom i potrafią zachwycić, nie dłużąc się przy tym co jest zarzutem odnośnie reszty płyty.
Rozumiem, że doom metal stawia na klimat, sam nie mam nic przeciwko kawałkom w którym trzy riffy potrafią być zapętlone przez dziesięć minut, lecz tutaj jednak podobny patent się nie sprawdził. Oczywiście riffów w kawałkach mamy więcej, lecz większość zawartych na `€žSaturn in Ascension`€ utworów ciągnie się niemiłosiernie i nudzi słuchacza. Brakuje czasem jakiejś zagrywki, która przykuła by mocniej uwagę i porwała za nostalgiczną stronę duszy.
Z drugiej strony mamy jednak te trzy kawałki, które wprawiły mnie w niemały zachwyt, więc kilka słów o nich. Muzyka jest smutna, skłaniająca do refleksji i jak nic nadaje się na spacery po lasach okrytych mgłą. Wokal z growlu potrafi przejść w kwestie mówione, co tylko dodaje smaczku. Pojawiają się też oczywiście klawisze i akustyczne gitary, a teksty standardowo opowiadają o stracie, smutku i śmierci.
`€žSaturn in Ascension`€ zapowiadał się dobrze, bo gdyby wszystkie kawałki trzymały poziom `€žLitany of Rain`€, otrzymalibyśmy płytę, którą słuchało by się niemal na kolanach. Wyszło jednak inaczej i wieje tu po prostu nudą`€Ś
Lista utworłó
1. Litany Of Rain
2. Wind Torn
3. A Lonely Passage [feat. Laurie Ann Haus]
4. A Fathers Providence
5. Mourning Sun
6. Call Of The Raven Moon
7. Forest Of Insomnia
8. Between
9. Limbs Of Crystal Clear
Ocena: 4/10

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty