Canero – Fuel For The Rage
(25 czerwca 2012, napisał: Paweł Denys)

Olsztyńskie Canero to dotychczas był mi twór nieznany. Wiedziałem o nich tyle, że bębni tam mój stary znajomy. "Fuel For The Rage" to moje pierwsze spotkanie z muzyką tego zespołu i muszę przyznać, że jest całkiem pozytywnie. Muzyka serwowana przez olsztynian to energetyczna mieszanka metalu i hard core’a. Może nie do końca taka mieszanka jest tym, czego najbardziej pragnę w muzyce, ale słychać że chłopaki właśnie w takich klimatach czują się najlepiej. Solidne gitary o mocnym brzmieniu mielą aż miło. Szkoda tylko, że praktycznie w każdym kawałku tak samo. Cóż począć, taka to stylistyka i gitary nie mają popisywać się niezliczoną ilością dźwięków, ale mielić i nadawać ton muzyce. W tej roli spisują się bardzo dobrze. Sekcja rytmiczna także sprawia solidne wrażenie, chociaż nie liczcie na popisy, bo ich tu nie uświadczycie. Podobnie, jak w przypadku gitar, tak i sekcja robi swoje i napędza machinę zwaną Canero. Same kompozycje sprawiają wrażenie przemyślanej całości. Aranżacje kawałków, pomimo klasyczności formuły, robią dobre wrażenie. Pytanie tylko, jak by było gdyby materiał był dłuższy? Obawiam się, że tak fajnie mogłoby już nie być. Nie najlepiej prezentuje się wokal. Wymęczony, bez polotu. Ma się go serdecznie dość już po pierwszym kawałku. Minusem także są dla mnie introdukcje. Ta rozpoczynająca ep-ke jest słaba, nijaka i w ogóle nie potrzebna. Tak samo ta rozpoczynająca "Crisis". Rozwala to muzykę i tyle. Od zespołów grających, tak jak Canero, to ja oczekuję pierdolnięcia i już, a nie jakiś pseudo artystycznych wycieczek. Wywalić te przeszkadzajki, skierować się w stronę rzeczy, które panowie pokazujecie w pierwszym kawałku i będzie git. Na razie jest dobrze, a momentami nawet bardzo dobrze. Solidna robota ze sporymi nadziejami na przyszłość. Trzeba się baczniej temu zespołowi przyglądać.
Lista utworłó
1. You Suck At Life
2. Fuel of Hate
3. Crisis
4. Crush
Ocena: 7/10
































