Clairvoyant – Curse Of The Golden Skull
(25 kwietnia 2012, napisał: Pudel)

O, jak ja lubię takie wydawnictwa! Tylko cztery numery, czyli same konkrety bez męczenia buły, hehe. Ale przejdźmy do rzeczy, czyli do muzyki, bo w przypadku grupy muzycznej Clairvoyant zdecydowanie jest o czym pisać. Już sam rzut oka na okładkę powinien podpowiedzieć z jakim graniem mamy tutaj do czynienia. I ten `piracki` trop nie jest błędny ` panowie zdecydowanie lubią Running Wild i to chyba z okresu początku fascynacji pana Kasparka morskimi historiami (czyli tak mniej więcej od `Under Jolly Roger` do `Port royal`). Dodajmy do tego trochę Iron Maiden (te galopady w `1410``Ś) i może odrobinkę Grave Digger czy Accept (to ostatnie w `Bite the Bullet`) i mamy mniej więcej obraz tego, co grają wrocławscy rozbójnicy. Oczywiście takie chwalebne inspiracje to nie wszystko, liczą się przecież kompozycje i wykonanie. Na szczęście i w tych kwestiach jest więcej niż dobrze. Kawałki są chwytliwe, refreny wpadają zdecydowanie w ucho (najbardziej chyba w otwierającym całość numerze tytułowym!). Może jedynie pewne motywy można by minimalnie poskracać, ale widocznie muszą się panowie `wyszumieć`, że pozwolę sobie zażartować. Najlepsze Clairvoyant zostawili na koniec ` `Conan` to utwór, w którym jest wszystko co w heavy metalu zajebiste ` nośny riff, refren rodem ze stadionów, spokojniejszy motyw w środku z wplecionymi dialogami z wiadomego filmu, świetne solo gitary. Co jeszcze`Ś wokalista grupy, Grzesiek, śpiewa raczej w średnich rejestrach i nie forsuje głosu, dla mnie to zaleta ` ileż można słuchać wyjców marzących o byciu drugim Dickinsonem? Jednak chyba nie każdemu taki śpiew przypadnie do gustu. Produkcja jest w porządku ` gitary słychać, bas i bębny słychać, wokal słychać, to nie ma co marudzić. Choć oczywiście brzmienie rodem z Polar studios to to nie jest ` jest raczej surowo, ale jednocześnie naturalnie. Nie ma wstydu pod tym względem. Oczywiście można marudzić, że takie granie jest wtórne, że brak tu oryginalności, jednak Clairvoyant broni się dobrymi kompozycjami i wysokoenergetycznym wykonaniem. Teraz pozostaje czekać na pełnowymiarowy materiał ` jeśli tylko zespół dalej będzie się trzymał stylu z tej EPki to na pewno zrobią trochę zamieszania na naszej scenie. A póki co, piszcie do nich po `Curse of the golden skull`, a jeszcze lepiej wybierzcie się na ich koncert, bo na żywo też potrafią ładnie przyłoić.
Lista utworłó
1. Curse of the Golden Skull
2. 1410
3. Bite the Bullet
4. Conan
Ocena: +8/10






























