Conquest Icon – Hellspire
(27 lutego 2012, napisał: Prezes)
Andy Blakk (kiedyś Pyorrhoea, Devilyn, a ostatnio także Empheris) spiknął się z Empherionem (Empheris, Hellish), a o nagranie garów poprosili Impa (Saltus). Co z tego wyszło? Mogło wyjść w zasadzie wszystko, a wyszedł łamiący kości death metal. Chłopaki przyjebali z zaskoczenia, praktycznie bez żadnej zapowiedzi i od razu pozamiatali. Conquest Icon to wielozadaniowa maszyna bojowa, potrafiąca nie tylko zabijać, ale także wcześniej torturować. Jej główną bronią jest masakrujący death metal, odwołujący się mocno do starej amerykańskiej szkoły. Cholernie intensywne wałki, podlane w wielu miejscach black metalową smołą, gwałtem wylatują z głośników, niszcząc wszystko na swojej drodze. Podczas tych dwudziestu kilku minut ciągłej jazdy, wytchnienia nie zaznamy zbyt wiele, może tylko podczas kilku klimatycznych introsów, zamieszczonych na początku, na końcu i przed utworem `The End Of Times`. Brudne, kaleczące dźwiękiem gitary, plują dusznymi riffami, Imp za swoim zestawem wylewa pot i krew, a wokale to zajebista współpraca dwóch różnorodnych gardzieli`Ś Czego zatem chcieć więcej? Jak chciałbym tylko więcej materiału Conquest Icon i następnej, tak samo dobrej płyty.
Lista utworóó
1. Hellspire (Intro)
2. Icon of Conquest
3. Flesh Harvest
4. Nonexistent
5. The End of Times
6. Multiverse Decay
7. Misbegotten
8. To Drift Away… (Outro)
Ocena: 8/10






























