Nomenmortis – The Day You’ll Lose Your Head
(30 stycznia 2012, napisał: Prezes)

Nie powiem, lubię brutalny death metal, nawet bardzo, ale słowacki przedstawiciel tego nurtu zwący się Nomenmortis jakoś mnie nie przekonał`Ś przynajmniej tym wydawnictwem. Owszem, chłopaki posługiwać się swoimi instrumentami potrafią, robią to nawet dosyć biegle, ale niestety jeśli o kompozycje chodzi to nie słyszę tutaj nic specjalnie interesującego. Już po kilku odsłuchach doszedłem do wniosku, że Nomenmortis napierdala po prostu do przodu i stawia sobie przy tym tylko dwa warunki: aby było brutalnie i skomplikowanie. Nie powiem, obydwa te warunki zostały spełnione w 100%, ale według mnie brakuje tu czegoś, co mogłoby słuchaczy na dłużej przyciągnąć do tej pozycji. Sory panowie, ale brutalność sama w sobie i riffy pokręcone tak `dla zasady` to trochę za mało, przynajmniej dla mnie. W niektórych momentach robi się nawet ciekawie, ale po chwili znowu powracają podobne do siebie połamane riffy i wszystko zlewa się w jedną całość. Jednostajny niedźwiedzi wokal zdecydowanie za rzadko jest urozmaicany, a występowanie solówek w niektórych miejscach trzeba by litościwie przemilczeć. Sytuacji nie ratuje nawet kończący płytę cover Kataklysm, więc ten album chyba szybko znowu w moim odtwarzaczu nie zagości.
Lista utworóó
1. On Silent Waves Of Terror
2. Stunning Sweetness Of Revenge
3. Infected Bastard Planet
4. De/ad/Generation Of The Millenium Hysteria
5. Steel Wind Symphony
6. Mitgefangen, Mitgehangen (Neckbreaking Consequences)
7. Last Dawn Of The Cursed
8. Something Almost Buried (2001 Re-Recording)
9. Tedd DeireĂĄdh (2001 Version)
10. The Awakener (Kataklysm cover)
Ocena: 5/10
































