40 Watt Sun – The Inside Room

(16 września 2011, napisał: Paweł Denys)


40 Watt Sun – The Inside Room

Patrzę sobie na zdjęcie muzyków jeszcze przed zapodaniem sobie albumu i widzę panów, którzy w/g wszelkich prawideł powinni grać muzykę ciężką ale i atmosferyczną. Tak faktycznie się dzieje. Muzyka jaka wypełnia "The Inside Room" taka właśnie jest. Atmosferyczna, nieśpieszna ale i ciężka. Panowie układają swoje utwory w bardzo długie formy. Dominuje w nich bardzo ciężka gitara i ona stanowi podstawę muzyki 40 Watt Sun. Dominuje w każdym kawałku i na niej opiera się rdzeń muzyki 40 Watt Sun. Zespół jednak w idealny sposób tworzy klimat, który nie pozwala się skupić podczas słuchania " The Inside Room" na niczym innym. Budowanie klimatu nie odbywa się za pomocą klawiszy, nic z tego. Dzięki temu muzyka, wbrew ciężkości i smutkowi, działa naprawdę znakomicie na mnie. Każe mi leżeć i odpływać wraz z zespołem w krainę ich dźwięków. Muszę przyznać, że poddaję się temu bez żadnej walki. Po prostu słuchanie tego albumu sprawia mi wielką przyjemność. Dość długo się zastanawiałem czy kojarzy mi się to co słyszę z jakimś innym bandem. Może muzycznie (a bynajmniej forma jaka wychodzi panom z 40 Watt Sun) nie do końca jest to zbierzne, ale klimat i pewne ukryte (chociaż doskonale słyszalne) motywy gitarowe jak i sposób prowadzenia wokalu nieodparcie przywołują mi na myśl Paradise Lost. Tak samo jak brytyjczycy, 40 Watts Sun potrafi przygnieść słuchacza gitarą ale i zmiażdżyć nastrojem utworów. Doprawdy znakomicie słucha się "The Inside Room". Mimo iż utwory są długie i dość jednostajne (to tylko mały minusik chociaż na pozór może wydawać się inaczej) słucha się tego z zapartym tchem. Poddałem się zespołowi i muzyka zaserwowana przez nich na płycie porwała mnie bez reszty. Dawkuję sobie " The Inside Room" ostatnio codzień i jakoś za cholere nie mam ochoty przestać. Spróbójcie a będziecie mieli tak samo o ile ciężka, klimatyczna muza jest tym co może Was do takiego stanu doprowadzić. Wierzę, że 40 Watts Sun uda się to doskonale.
Lista utworłó
1. Restless
2. Open My Eyes
3. Between Times
4. Carry Me Home
5. This Alone
Ocena: 8/10

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty