Crucifyre – Infernal Earthly Divine
(16 marca 2011, napisał: Deviant)

Po bardzo krótkim intrze zawartym w pierwszym utworze od razu mamy pierdolnięcie. Jak to lubie określać: "z pełną kurwą". Crucifyre to najprościej określając thrash połączony z deathem i oczywiście od razu też słychać skąd panowie pochodzą. "No i cóż że ze Szwecji?" chciałoby się rzec bo pomimo tego że to nie jest typowy szwedzki death metal to jednak jakieś naleciałości i specyficzną stylistyke grania słychać, co według mnie jest mega wielkim atutem. Płyta zawiera w sobie szybkie drapieżne melodie (czasami można by też znaleźć fragmenty przypominające Death a momentami nawet i Carcass) ale często też zwalnia by dodać smaku powolną miazgą i ciekawą solówką (a tych jest tu od groma), a potem znów zaczyna się porządny napierdol. Do tego wokal pomimo tego, że nie jest jakiś oryginalny (trochę przypomina Cronosa z Venom) za to idealnie pasuje do całej muzy. Może śmiesznie to zabrzmi ale to jedna z tych płyt które idealnie się nadają do słuchania w trakcie jazdy samochodem (a potem są wypadki hehe), a przynajmniej takie jest moje prywatne odczucie.
Lista utworóó
1. Born Again Satanist
2. Kiss The Goat
3. Hellish Sacrifice
4. Majestical/Sadistical
5. Witch Hammer
6. Thessalonian Death Cult
7. A.W.W.S/ ..Of Hell
8. Hail Satan
9. The Fetching
Ocena: 7/10
































