Gothic And Machines #1
(3 maja 2009, napisał: Prezes)

Ten, dość stary już, bo wypuszczony w 2000 roku ziniacz wydał mi się interesujący głównie ze względuna kraj jego pochodzenia, czyli Turcję. Nieczęsto mam bowiem okazję czytać magazyn, którego autor wywodzi się z kraju Islamskiego. Niestety, jak się później okazało był to jedyny interesujący aspekt „Gothic And Machines”. Mówiąc krótko ten ziniacz jest po prostu przeciętny jak poziom polskiej piłki, żeby nie powiedzieć słaby… Wygląda to nawet nieźle. Profesjonalny druk na fajnym papierze i duża, czytelna czcionka sprawiają pozytywne wrażenie, choć czasami białe litery nieco zlewają się z tłem. Graficznie jest więc poprawnie, jednak merytorycznie to już znacznie gorzej. Wywiady w większości są krótkie i nudne. Kilka ogólnych, najczęściej do bólu standardowych pytań i to wszystko. Jedyne teksty, które nieco mnie zainteresowały to rozmowy z Fleshgrind i Lux Occulta. Ogólnie jednak jest raczej bieda… Podobnie sprawa wygląda z reckami. Krótkie, mało treściwe i niewiele wnoszące. Całe to pisemko można bez problemu łyknąć w jakieś półtora godzinki. Osobiście raczej nie polecam, no chyba że jako ciekawostkę, chociaż odniesień do religii Islamu (na które tak liczyłem) nie było prawie wcale.
(j.ang.;32 strony, A4, druk)
































