Dagorath / Occultum / Mordhell / Czort – UNDER THE WHITE FLAME
(8 grudnia 2019, napisał: Robert Serpent)

Czizus kurwa ja pierdolę! Pozwolę sobie pojechać tekstem z kultowego polskiego prześmiewczego i jakże prawdziwego filmu. Trzęsłem się odpalając ten split i trzęsę się jak przechlany alkoholik kiedy słucham tego cudeńka.
Czy można mieć jakieś wątpliwości co do jakości polskiej sceny podziemnej? Pewnie znajdą się takie typki, znając realia (zazdrość, poczucie wyższości czy słomę wystającą z butów niektórych „ekspertów”) zapewne ukształtuje się jakaś „loża szyderców”, ale ja się pytam „po chuj?”. Opisywana płyta to split czterech polskich hord oddających hołd czerni, smole, plugastwu i zniszczeniu wszystkiego co zmierza w stronę światła. Nie lubisz polskiego black metalu? Zrób w tył zwrot i odejdź w pośpiechu ;)
Można lubić splity lub nie trawić, ale jest to poniekąd esencja podziemia. Łączone wydawnictwa mają niepowtarzalny klimat i tworzą niejako pewną więź pomiędzy znajdującymi się na tychże splitach hordami. Wyprzedzając nieco fakty oświadczam, że jest to jeden z najlepszych splitów jakie w ostatnim czasie wpadły w moje łapska…
Na pierwszy ogień idzie Dagorath i rzuca na glebę od pierwszych taktów „Ku chwale kroczącemu w blasku miesiąca”. Zorientowani w temacie wiedzą, że połowa składu Dagorath to członkowie Xarzebaal (lubię, bardzo lubię i szanuję), a obie hordy nie pierdolą się w tańcu i dewastują ile mogą. I o ile Xarzebaal jest dla sporej części słuchaczy mało czytelny i niezrozumiały, o tyle Dagorath jest mniej surowy, aczkolwiek jakby nie patrzeć to i tak spośród czterech kapel dzielących ten split, bydgoszczanie prezentują najbardziej agresywny i surowy black metal. Tak czy inaczej poprzeczka zawieszona przez Dagorath jest na bardzo wysokim poziomie. Trzy piekielne ciosy robią robotę, a to dopiero początek „zabawy”, bo na scenę wkracza toruński Occultum…
Zaczęli bydgoszczanie, kontynuują torunianie. Derby Pomorza :P Dla niewtajemniczonych niech zostanie to pewną niewiadomą ;) Occultum przejmuje pałeczkę i jeszcze bardziej podkręca atmosferę. Torunianie prezentują najbardziej rozbudowane kawałki, w których dzieje się mnóstwo dobrego, rytualne chóry w „Return of the Giants” wbijają się w czaszkę niczym zardzewiały gwóźdź w skronie ofiary. Nie będę się bawił w ocenianie, która z pomorskich hord wypada lepiej, bo obie mnie rozpierdoliły w drobny mak. Jakże różne są to zespoły, a jak się cudownie uzupełniają. Dagorath położył na glebę, Occultum nie pozwala z niej wstać i zabawia się z ofiarą niczym pozbawiony uczuć oprawca. Radzę zapamiętać tę nazwę!
Trzeci w kolejności to zapewne najbardziej znany siedzącym w podziemiu fanom czerni, poznański Mordhell. Trzeci zespół i trzeci poziom zgłębiania tajników black metalu. Mordhell ze swoimi czterema kawałkami wprowadza nas w świat black metalu o bardziej punkowym zabarwieniu. Jest szybciej, bardziej skocznie… Nad Mordhell od dawna ciążą porównania do pewnej norweskiej kapeli, celowo nie wymieniam nazwy, ale jest coś na rzeczy. Jak wspomniałem nazwy nie wymienię, ale wpływy CF w dalszym ciągu są słyszalne w muzie Mordhell. Wcale mi to nie przeszkadza, a fakt jest taki, że poznaniacy nie zaniżają poziomu splitu, a wprowadzają do niego nieco perwersji i seksualnego okrucieństwa.
Całość zamyka najmłodszy i najbardziej tajemniczy Czort. Czwarty przedstawiciel naszej black metalowej sceny i czwarte spojrzenie na black metal. Czort akurat porusza się w rejonach nieco wolniejszego black metalu niż poprzednicy, ale jest doskonałym dopełnieniem całości. Muzyka Czort jest bardziej podniosła i klimatyczna i zawiera w sobie pierwiastki, które doskonale się zazębiają z wcześniejszymi wykonawcami i tworzą całość niczym puzzle.
Doskonały dobór kapel, mimo black metalowej stylistyki każdej z czterech hord wchodzących w skład tego splitu, każdy z zespołów jest inny, ale każdy się uzupełnia tworząc zwarty monolit. Żeby nie przedłużać… Tak konkretnego splitu dawno nie trzymałem w swoich dłoniach. Każdy kto ceni sobie naszą black metalową (potężną) scenę powinien obowiązkowo zaopatrzyć się w ten split. Konkret, mus i potwierdzenie najwyższej wartości rodzimych demonów!!!
Wyd. Under the Sign of Garazel Productions, 2019
Lista utworów:
1. Dagorath – Ku chwale kroczącemu w blasku miesiąca
2. Dagorath – Abominacje potępionego ducha
3. Dagorath – Królestwo moje nie jest z tego świata
4. Occultum – Return of the Giants
5. Occultum – Satanic Black Metal Until Death
6. Mordhell – WhoreHunt
7. Mordhell – Private Slaughterhouse
8. Mordhell – Alkkoholikk Aggressor
9. Mordhell – Rotting Nazarene
10. Czort – Pogrzebowy hymn
11. Czort – Taniec ślepych szaleńców
Ocena: 9/10
https://www.facebook.com/dagorathpl/?fref=ts
https://www.facebook.com/Occultum-1503781133262749
https://www.facebook.com/pg/mordhell/about/
https://www.facebook.com/czortbluznierca/

































