Hamvak ‚I’

(3 października 2018, napisał: W.)


Hamvak ‚I’

Ostatnio coraz częściej trafiam na perełki, które albo jak w tym przypadku zaskakują poziomem stworzonej muzyki już od debiutanckiego demo, albo są cholernie wybitne w dopracowanej atmosferze która nie jest wynikiem zimnej kalkulacji. Ukrywający się po pseudonimem D. odwalił kawał dobrej roboty, będąc odpowiedzialnym za całość muzyki i wszystkie instrumenty. Rezydujący obecnie w Niemczech, powołał do życia HAMVAK w 2015 roku i jak już wywnioskowaliście z pierwszego zdania, jest to pierwsze wydawnictwo. Stylistykę można określić jako hybrydę Death i Black Metalu podanej w iście diabelski sposób, ale o tym poniżej.
Połączenie tych dwóch gatunków wydapa w wydaniu HAMVAK zaprawdę ciekawie. Pierwsze co rzuca się w uszy, to cholernie niskie brzmienie wraz z bardzo wysuniętym na przody basem. Ten z kolei w swojej pulsującej barwie dźwięku czyni nie małe spustoszenie. Intensywność przeplatająca się z niesamowitą aurą zgłębiającą zupełnie inne, nieznane pokłady ciemności o wulgarnym obliczu. Wydaje mi się, że właśnie w tej materii tkwi klucz do czary obłędu tego dema. Gdyby odłożyć na bok i zapomnieć o aurze jaką ‚I’ roztacza wokół siebie, pozostaje nam nadal strasznie dojrzały i naturalnie pełen żywiołu pasji materiał. ‚Relikwie’, bo tak z węgierskiego można przetłumaczyć nazwę tegoż projektu, postawił na duszny klimat, pulsujący niczym ledwie widoczne światło na samym końcu zadymionego ciemnego tunelu. Obłąkane, nienawistne wokale wykrzykujące lub zatapiające się w głębokich growlach, wyrzucają z siebie kolejne dawki śmiertelnych dla jakiejkolwiek formy życia toksyn. Riffy gitar oparte są w większości na dużej powtarzalności, a ich konstrukcje są wydłużone dzięki czemu kreują swoistą hipnozę owej złowrogiej bestialskości. Zdarzają się fragmenty na materiale gdy gitary zwalniają, jednak w żadnej sposób to nie kłóci się z transem w jaki wpada słuchacz. Wręcz odwrotnie, daje chwilę wytchnienia bądź złudnej nadziei, by ponownie z jeszcze większą mocą obedrzeć słuchacza z jego woli. Łomocząca perkusja wspaniale podkreśla finalny efekt, dodając dynamiki oraz wytaczając coraz to bardziej rozprzestrzeniającą się infekcję ku dominacji.
HAMVAK stworzył bardzo dobry kawał muzyki i jak sądzę, maniacy lubujący się w takich grobowych klimatach ociekających zjełczałym nekro okultyzmem odnajdą wiele w tej muzie dla siebie. Choroba, bestialstwo, zwyrodnienie, mdłości…

 

Wyd. Fekete Terror Productions / Neverheard Distro, 2017

 

Lista utworów: 

1.Altars of Thousand Plagues
2.Chants of the Primordial Pantheons
3.Warlords of the Steppes

 

Ocena: 8+/10

 

http://www.facebook.com/hamvak/
http://www.facebook.com/Fekete-Terror-Productions-1622879191323005/
http://neverhearddistro.blogspot.com/

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Cień / Inferno / Altars Ablaze / Postmortal wspólnie w kwietniu w Bielsku-Białej i Krakowie Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty