Black Rock – The Mighty Sacrifice
(11 września 2018, napisał: Diabolizer)

Duet pochodzi z Finlandii, opisywany zaś materiał wyszedł pierwotnie w 2015 roku na taśmie, dzięki Old Axe Cult Records. Ja z kolei o Black Rock dowiedziałem się dzięki Unpure Records i czym prędzej zdobyłem dwa pełniaki tych Finów. A że muzycznie to prymitywne granie, bez pierdolenia i wywijasów – szybko album znalazł miejsce w moim zatrutym serduszku.
„The Mighty Sacifice” to prosta, chamska mieszanka heavy/black/speed metalu z rockandrollowym pazurem która zaprasza swoją diabelską motoryką do headbangingowej jatki i upuszczania krwii z rozerwanych dziąseł! A więc panie i panowie rozmasować karki i podkuć kopyta! Będziemy kruszyć czaszki! Całość zaprawiona takim punkowym niedbalstwem i manierą wokalną T.Willberga spleciona została w wybuchowy ładunek. Ta szaleńcza jazda nie trwa rzecz jasna przez cały czas, panowie z wyczuciem potrafią zwolnić i zajebać nam na klaty nieco gnijącej ziemi która sprowadza nas do parteru i zapiera dech w przygniecionych piersiach. Arrgghhhh!!! Ale szybko zapierdolą kopa w jaja i plujemy robalami na nowo, wytrzepując popioły z rozbitych łbów. Moc rzeknę Wam! Do tego ten naturalizm, surowy wydźwięk albumu bez silenia się na oryginalność i nowatorstwo. Czarny płomnień rozpalony przez jedynkę Bathory, Venom, Darkthrone i gdzieś może w tle Motorhead – znalazł podatny i owocny grunt. Napierdalać!
Wyd. Metal Throne Production, 2017
Lista utworów:
1. The Mighty Sacrifice
2. The All-Seeing
3. The Phantom Sailor
4. We Hide Under Ground
5. Knights of the Old
6. Fall from the Sky
7. Cave Dwellers
8. Ancient Wisdom
9. The Storm
10. Black Rock
Ocena: 8/10

































