Torc – Vzpominky na slunce
(12 czerwca 2017, napisał: Pudel)

Lubię czeski black metal. Nie chcę tutaj wnikać w jakieś wielkie filozofie i doszukiwać się nie wiadomo jakich inspiracji, ale coś maja w sobie nasi południowi sąsiedzi, że potrafią srogie diabelstwo uzyskać a do tego robią to zupełnie innymi środkami niż Skandynawia czy Polska. Tak więc zawsze, gdy dostaję promówkę czeskiej kapeli to liczę na kawałek jeśli nie bardzo dobrego, to przynajmniej oryginalnego grania. Działający w Brnie Torc to dosyć młoda formacja, założona cztery lata temu. Na swoim koncie ma debiutancki, duży album no i wydaną w marcu tego roku opisywaną tu EPkę. Materiał zaczyna się… dosyć nowoczesnymi, brutalnymi riffami. Później już się robi bardziej blackowo, ale zwolennicy mchu, paproci i lasu nie maja tu raczej czego szukać. Fani późnego Emperor z kolei, to co innego. Gitary tną na dosyć skandynawską modłę, ale jednocześnie dosyć to jest melancholijne, ponure… ale tez dobrze brzmiące, przejrzyste. Perkusista to wali solidnymi blastami, to znów ze sporym wyczuciem zostawia sporo miejsca w tej muzie. Skłamałbym pisząc, że to wszystko – w zestawieniu z dosyć przeciętnie – blackowym wokalem – mnie porwało. Troszkę brakuje tu jakichś punktów zaczepienia, materiał niby jest zróżnicowany, ale trochę to wygląda jakby panowie nie wiedzieli, czy jednak bardziej chcą napierdalać, czy smucić. Co nie zmienia faktu, że jednak ten materiał wciąga. To oczywiście tylko pięć numerów, więc nie ma się kiedy specjalnie znudzić, ale mimo, że szału nie ma, to ogólne wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Może akurat przy takim graniu surowsze brzmienie by lepiej pasowało do muzyki? „Vzpominky za slunce” to taki bardzo solidny średniak. Zróżnicowany, dobrze brzmiący, dopracowany. Chyba zabrakło jedynie jakiegoś szaleństwa, może odrobiny więcej agresji. Ale jest ok. A to już przecież niemało.
Wyd. Murderous Music Production, 2017
Lista utworów:
1. Nakaza
2. Unterschwein
3. Zavate Osudy
4. V seru
5. Soumrak
Ocena: +6/10
































