Soilwork – Stabbing The Drama

(26 kwietnia 2005, napisał: Prezes)


Soilwork – Stabbing The Drama

Tej formacji przypatruję się cichaczem już od dłuższego czasu. Jeszcze kilka lat temu pogrywali sobie spokojnie swój melodyjny metal i było dobrze. Teraz, gdy muzyka, jaką wykonują ewidentnie jest ‚na fali’ Szwedzi stają się coraz bardziej popularni, wyrastając na jeden z najbardziej popularnych przedstawicieli gatunku. Razem z rosnącą popularnością zespołu, zwiększającą się ilością sprzedanych płyt i przyrostem grubości ich portfeli mogą coraz częściej pojawiać się głosy oskarżające o "skomercjalizowanie się" lub granie pod publikę. A ja mówię: dopóki będą robić tak dobre albumy jak "Stabbing The Drama" to mogą się komercjalizować ile wlezie.
Po pierwsze wokale. To co Björn Strid wyprawia na tej płycie jest z pewnością godne pochwały. Świetnie sprawdzają się zarówno jego ostre, agresywne "krzyczane" partie, jak i czyste melodyjne wokalizy. Tych drugich jest nawet stosunkowo dużo, ale bynajmniej nie jest to jakiś minus. Popularny Speed śpiewa z takim zaangażowaniem i pasją, że mógłby mu pozazdrościć niejeden młody, zbuntowany krzykacz. Słychać doskonale, że gość zna się już trochę na swoim głowie i wie jak go efektownie używać (np. ciekawy "If Possible").
Większość utworów opiera się tu na schemacie szybko – agresywnie, wolniej – melodycznie, znowu szybko. Nie myślcie sobie jednak, że jest to jakaś stała reguła, na której opierają się wszystkie utwory, co to, to nie! Cały album jest stosunkowo zróżnicowany, możemy tu znaleźć zarówno potencjalne hiciory, doskonałe na single ("The Crestfallen", "Distance"), jak i istne bomby energetyczne. Przykładem takiej bomby może być "Blind Eye Halo" – dwu i pół minutowy wybuch, podczas którego zostaniemy wychłostani wściekłym rykiem Strida (w pewnym moencie nawet growlem) a dodatkowo jeszcze dobije nas blast (!). Jeżeli chodzi o klawisze, to są one na tej płycie praktycznie całkowicie schowane za kurtyną niezwykle nowocześnie brzmiących gitar. Trzeba się nieźle wsłuchać, żeby wyłapać pracę parapeciarza, ale mam wrażenie, że gdyby go nie było muzyka byłaby niepełna.
Trzeba im przyznać, że stworzyli album naprawdę dobry, a przy tym niezwykle chwytliwy. Nie jest to z pewnością najlepsza pozycja w dyskografii Soilwork, ale cieszy, że zespół utrzymuje równy, wysoki poziom… Naiwnie wierzę, że In Flames zaskoczą mnie w niedalekiej przyszłości równie dobrym albumem.
Lista utworóó
1. Stabbing the Drama
2. One With the Flies
3. Weapon of Vanity
4. The Crestfallen
5. Nerve
6. Stalemate
7. Distance
8. Observation Slave
9. Fate in Motion
10. Blind Eye Halo
11. If Possible
Ocena: 8/10

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty