CAEDES CASTUS – DESCENDANCE INTO NAVIA

(14 czerwca 2015, napisał: Przem "Possessed")


CAEDES CASTUS – DESCENDANCE INTO NAVIA

Gdybym nie wiedział, że tych trzech gości stojących za Caedes Castus nie ma nic wspólnego z Grecją, to pomyślałbym, że zespół się właśnie stamtąd wywodzi, ponieważ muzyka jaką zaprezentowali na “Descendance Into Navia” posiada klimat starych greckich nagrań. Pierwotnie ten materiał ukazał się w 2009 roku, a w 2013 pojawiła się kasetowa reedycja rozszerzona o trzy dodatkowe utwory i na tej właśnie wersji się dzisiaj skupimy.

„Reflections Of The Dormant Empire” to intro z ciekawie zaaranżowaną pracą delikatnie grających gitar, a w jej tle minimalistyczną perkusją i te właśnie dźwięki wprowadzają nas w klimat tego materiału. „Falling From The Eternal Sky” rozpoczyna się w wolnym tempie. Prosty riff wspierają dźwięki ciekawie pokombinowanej perkusji i szybko pojawiający się skrzeczący i zdecydowanie czytelny wokal, co daje świetny efekt. Riff się zmienia, dając wrażenie zapętlenia, wokal przechodzi w melodeklamację, muzyka przyspiesza nieco, a skrzeczący wokal powraca w całej krasie. Kolejna zmiana riffu i pojawia się keyboard podkreślający klimat muzyki, perkusja kombinuje ciekawie i po chwili zostajemy z dźwiękami samego keyboardu. Co jakiś czas pojawiają się pojedyncze uderzenia perkusji, by w końcu muzyka uderzyła z pełnym impetem. Gitara zawodzi świetnym riffem, perkusja wygrywa nieregularny rytm i dźwiękami gitary rozpoczyna się tytułowy „Descendance Into Navia”. Po chwili dołącza pulsujący bas i wykorzystująca w dużym stopniu talerze perkusja. Riff zmienia się na bardziej agresywny a przy tym wciąż bardzo melodyjny, dołącza druga gitara, riff zmienia się, dźwięki perkusji się zagęszczają, a muzyka płynie przed siebie niespiesznie. Praca gitar oplata nas niczym sieć pajęcza i niezauważalnie pociąga nas za sobą w wędrówkę po Navi. Wokal powoli wycharkuje z siebie tekst, riff się zmienia, perkusja przyspiesza nieznacznie, a keyboard kolejny raz dodaje swoje dźwięki w tle. Na koniec kolejny riff zapętla się świetnie współpracując z basem. W „Kostroma (Hail To Thee, oh Winterdaemon)” już od pierwszych dźwięków słyszymy klawisze splątane z pracą zapętlonej gitary, a w tle dźwięki ciekawie zaaranżowanej perkusji. Po chwili pojawia się druga gitara i dźwięk nabiera mocy również dzięki mocniejszej pracy perkusji. Ten jeden riff ciągnie się przez cały utwór tworząc pętlę, po której przerwaniu pozostają same klawisze kończące utwór. „Heathen Dreamlands (The World Where I Belong)” również rozpoczyna się delikatnymi dźwiękami gitary, w które wbiją się mocno brzmiące klawisze i wraz z rykiem wokalisty muzyka nabiera mocy, Dochodzi druga gitara, by po chwili zmienić riff. Teraz muzyka jest szybsza, mocna, chociaż nic nie traci na swojej melodyjności i nucie nostalgii. Po chwili wszystko się zmienia, muzyka zwalnia, perkusja jest rytmiczniejsza, zmienia się riff, keyboard wydaje zadziorne dźwięki, a w efekcie dostajemy nastrój niepokoju. Nagle wszystko ulega zawieszeniu, by znów całkowicie się zmienić, dźwięki klawiszy stają się kosmiczne, wspiera je bass i głęboki deklamacyjny wokal. Po chwili wszystko przemija, pozostają z nami już tylko dźwięki klawiszy, które też milkną po chwili. „The Silent Kingdom Of The Grey Skies” rozpoczyna keyboard w który wbijają się dźwięki potężniejącej gitary i perkusji. Wokal chrypi gdzieś w tle, dochodzi druga gitara wygrywająca swoją własną melodię, co chwilę perkusja intensyfikuje się, to jest totalny odlot, pełen zaklętych emocji, nagle zmienia się riff, perkusja przyspiesza, gitary grają zapętlone dźwięki, przyspieszają zmierzając do kulminacji, po której muzyka nabiera bardziej nostalgicznego charakteru, pojawia się solówka nieco schowana w tle reszty instrumentarium, wije się niczym wąż, roztaczając wokół siebie trujące dźwięki a muzyka powoli się wycisza. „Wooden Heritage” po kilku dźwiękach klawiszy uderza mocnym riffem i ciężką pracą perkusji. Muzyka przetacza się po nas niczym grzmot pioruna po niebie. Wokalista z pasją wykrzykuje swoje wersy, perkusja często zwiększa natężenie, a delikatne dźwięki keyboardu pojawiają się w tle. Nagle klawisze pozostają przez chwile same, a po kilku taktach wbija się w ich dźwięki pełne instrumentarium z mocą kafaru. „Of Screams That Sink In The Quagmire Mists” to najdłuższy utwór na tym materiale, rozpoczynający się prostym riffem, po chwili pojawiają się pojedyncze dźwięki keyboardu i równo pracująca perkusja. Dźwięki co jakiś czas się zagęszczają, by w końcu zwolnić na chwilę. Pojawia się fragment z sama gitarą wspieraną jedynie pojedynczymy dźwiękami talerzy, w końcu reszta instrumentów wraca do szyku tworząc pełną emocji melodię, którą kończą dźwięki samego już keyboardu milknące gdzieś w oddali.

Czasem zastanawiam się ile jeszcze takich perełek tkwi niepoznanych szerzej gdzieś w undergroundzie, czy zaledwie zarejestrowanych w kilku kopiach i leżących w paczkach gdzieś na strychu wśród rupieci. Bo Caedes Castus, to taka właśnie perełka, o której dowiedziałem się przypadkiem. Pamiętacie jak grał na pierwszych dwóch albumach Nightfall, czy Cemetery Of Scream na „Melancholy” ? To zmieszajcie sobie to w jednym kotle, dodajcie do smaku nieco autorskich rozwiązań i mniej lub więcej wiecie czego spodziewać się po muzyce zawartej na „Descendance Into Navia”. Wymieniłem te dwa zespoły jedynie jako przykład, bo o żadnych zrzynach z ich muzyki nie może tu być mowy. Caedes Castus tworzy swoją własną wizję przesiąkniętą emocjami i klimatem starej greckiej sceny, a jeśli do tego dodamy ciekawe aranżacje i spore umiejętności muzyków, którzy realizują swoje własne pragnienia nie oglądajac się na innych i z nikim się nie ścigając, otrzymujemy kawał płynącej prosto z serca i ciekawej muzyki. Jedynie ostatnie trzy utwory nieco odstają od tego materiału. Są to jak już wspomniałem bonusy. Ich kompozycje są prostsze, nagranie bardziej brudne, mniej wypielęgnowane, a głos wokalisty zahacza nieco o norweskie klimaty. Odnoszę wrażenie, że dodane utwory są dużo starsze, gdy muzycy dopiero rozwijali swój styl i umiejętności, chociaż nie mogę powiedzieć, że te utwory są słabe, czy rażąco odstające od reszty zaprezentowanego materiału. Poprzez zamieszczenie ich materiał nic nie stracił ze swojej spójności, a ja osobiście takie zabiegi lubię Zastanawiam się tylko co dalej dzieje się z zespołem, który podobno zmienił nazwę w 2013 roku i … wciąż nie zaprezentował następcy „Descendance Into Navia”.

 

 

 

Wyd. Echoes Of Koliba Productions 2009, Sword Production & Blood & Soil Productions 2013

 

 

Lista utworów:

  1. Reflections Of The Dormant Empire
  2. Falling From The Eternal Sky
  3. Descendance Into Navia
  4. Kostroma (Hail To Thee, oh Winterdaemon)
  5. Heathen Dreamlands (The World Where I Belong)
  6. The Silent Kingdom Of The Grey Skies
  7. Wooden Heritage
  8. Of Screams That Sink In The Quagmire Mists

 

Ocena: + 8/ 10

 

 

 

https://myspace.com/caedescastus

https://www.facebook.com/caedescastus

 

 

 

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Cień / Inferno / Altars Ablaze / Postmortal wspólnie w kwietniu w Bielsku-Białej i Krakowie Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty