Dizastor – After You Die We Mosh (w skrócie)
(23 kwietnia 2014, napisał: Paweł Denys)

Dizastor istnieje zaledwie dwa lata, ale już zdążył wydać dwie ep-ki w roku 2013 i teraz w roku bieżącym atakuje za sprawą pełnoprawnej debiutanckiej płyty, a przynajmniej tak ją nazywają. Zdecydowali się nadać jej na imię „After You Die We Mosh”, zamknąć ją w zaledwie siedmiu kawałkach i uzupełnić całość utworami z pierwszej ep-ki i kilkoma kawałkami w wersji live. Ich muzyka to kolejna odsłona thrash metalowej rewolucji, która od pewnego czasu się przetacza przez scenę. Zespołów tego rodzaju jest na świecie całe zatrzęsienie, a że coraz częściej trafiają się miernoty, to już chyba znak przesycenia. Jak na tym tle prezentuje się Dizastor? Co z tego wyszło? Poniżej kilka plusów i trochę minusów.
Plusy
-
jajcarski klimat całości
-
unosząca się w powietrzu gęsta woń alkoholu
-
koncertowy klimat
-
nieźle młócące riffy
-
krótkie strzały wyszły im co najmniej przyzwoicie
Minusy
-
zbyt duże zapatrzenie w Overkill
-
pomysłów starczyło na zaledwie połowę materiału
-
kompletny brak oryginalności
-
brzmienie nieudolnie imitujące lata 80-te
-
zdecydowane przegięcie w wokalach
-
powtarzalność patentów
-
im dłuższe kawałki tym gorzej
-
spora infantylność
-
w domowym zaciszu nie ma co z tym albumem robić
Wyd. Defense Records, 2014
Lista utworów:
-
Beer and Baloff Attack
-
Drain Babies
-
Zipited
-
Scientifically Imposible
-
Down and Out
-
Masters of Death
-
After You Die We Mosh
EP 2013:
-
President Evil
-
Feast Then Felony
-
Carpool Drive By
-
I’ll Eat Your Children/Sober Insane
Live:
-
No Ma’am
-
Initiation
-
Birds of Prey
-
Hells Pass
-
Kill Posers
Ocena: 5/10
https://www.facebook.com/Dizasstor

































