TURBO – PIĄTY ŻYWIOŁ
(28 grudnia 2013, napisał: Pudel)

Poprzedni album Turbo, “Strażnik Światła” z 2009 roku pokazał, że mimo zmiany wokalisty zespół dowodzony przez Wojciecha Hoffmana ma jeszcze sporo do powiedzenia na heavymetalowej scenie. Po wydaniu tamtego albumu zespół wyraźnie złapał wiatr w żagle, grając mnóstwo bardzo dobrych i świetnych koncertów(i cóż z tego, że w nieco mniejszych salach niż kiedyś). Na kolejny studyjny album, z różnych przyczyn przyszło nam jednak poczekać aż cztery lata. Czy było warto czekać? Oczywiście, że tak! Na „Piątym żywiole” Turbo nie wymyśla prochu na nowo tylko po prostu gra heavy metal. Bardzo się cieszę, że Turbo na dobre kilka lat temu wróciło do zwykłego metalu, bo w tym gatunku panowie zdają się czuć zdecydowanie najlepiej(choć skłamałbym pisząc, że nie podobają mi się płyty w rodzaju „Dead End” czy nawet swego czasu powszechnie odsądzany od czci i wiary „Awatar”). Piąty żywioł to album bardzo równy, jeżeli jakieś utwory się wyróżniają, to wyłącznie na plus: bardzo udany jest początek płyty w postaci utworów „Myśl i walcz” oraz „Cień wieczności”(ten drugi z refrenem jakby z okolic Dream Theater), porywa instrumentalny „Amalgamat”, cieszy mordę nawiązujący do painkillerowego Judas Priest(czy może raczej Primal Fear?) „This War Machine”… Jak już pisałem – nie znajdziemy na „Piątym żywiole” zupełnie nic nowego, ale to co na płycie zamieszczono jest skomponowane i zagrane na najwyższym światowym poziomie. Ten album w sporej mierze przypomina „Strażnika światła”, tyle że pod każdym względem jest jeszcze lepszy od tamtego, też dobrego przecież wydawnictwa. I nie chodzi mi tutaj tylko o same kompozycje, ale też o brzmienie, oprawę graficzną(chyba najlepsza okładka Turbo – zresztą nie sposób nie zauważyć, że metal mind jakoś ostatnio wykazuje większą dbałość jeśli chodzi o wygląd swoich wydawnictw) czy choćby partie wokalne – pan Struszczyk pokazał w pełni na co Go stać. Cóż, czas pokaże, czy mamy do czynienia z klasykiem na miarę „Smaku ciszy” albo „Kawalerii szatana”, jednak jestem pewny, że kilka utworów z tej płyty na stałe zagości w koncertowym repertuarze zespołu a płyta po prostu musi się spodobać fanom nie tylko polskiego heavy metalu. Eh, wyszła mi zamiast recenzji notka reklamowa, no ale co mogę poradzić na to, że Turbo popełniło tak dobry materiał?
Wyd. Metal Mind, 2013
Lista utworów:
01. Myśl i Walcz
02. Cień Wieczności
03. Serce na stos
04. Piąty Żywioł
05. Przebij mur
06. Garść piasku
07. Niezłomny
08. Amalgamat
09. Rozpalić Noc
10. This War Machine
11. Może Tylko Płynie Czas
Ocena: +8/10

































