COAL CHAMBER, KABANOS, LOSTBONE – MEGA CLUB, KATOWICE

(17 lipca 2013, napisał: Pudel)


Data wydarzenia: 25.06.2013


COAL CHAMBER, KABANOS, LOSTBONE – MEGA CLUB, KATOWICE

Skłamałbym pisząc, że Coal Chamber to zespół należący do moich faworytów, ba – w zasadzie jest to grupa, której w ogóle nie słucham. Jednak ponieważ miałem okazję zobaczyć ten koncert zupełnie za darmo postanowiłem sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi i z czym się to je. Miałem spore obawy co do frekwencji – środek tygodnia, bilety drogie jak cholera(100/120 zł – chyba nigdy nie zrozumiem polityki cenowej metal mindu, ale w sumie to nie mój problem), zespół także najlepsze lata i co za tym idzie największa popularność ma już raczej za sobą. Pod klubem zjawiłem się tuż po 19:00, o dziwo „bramy” były już otwarte, w środku kilka osób, przed klubem nikogo. Może dziwi was te moje marudzenie na tematy około frekwencyjne, jednak chciałbym, żebyście drodzy czytelnicy mieli pełny obraz tego jak to wyglądało – zauważyłem, że często w relacjach pomija się kwestię publiki zaś fotografowie robią takie zdjęcia, żeby nie było widać pustek. Otóż przez cały koncert w klubie zebrało się może ze 100, góra 120 osób. Z czego widziałem, że lista gości liczyła sobie co najmniej kilkanaście nazwisk. Tak więc policzcie sobie, ile się musiało sprzedać biletów, kto na tym finansowo jak wyszedł – nie wnikam, jednak przy tego typu kapelach i klubach totalne olewanie promocji(nieliczne plakaty, w Internecie też raczej cisza, że już nie wspomnę o mediach lokalnych) chyba średnio organizatorowi się opłaca, ale cóż – nie mój cyrk, nie moje małpy.  Pierwszym zespołem, który zaprezentował się tego dnia na deskach Mega clubu był warszawski Lostbone. Panowie wyszli na scenę około kwadrans przed 20:00 i solidnie przyłoili tą swoją mieszanką death metalu i hardcora. Troszkę niedomagał akustyk, z początku wokaliście co chwila sprzęgał mikrofon, gitara przez cały koncert była w zasadzie ledwo słyszalna, jednak żarło to wszystko wyśmienicie, moim skromnym zdaniem ten stołeczny kwartet to obecnie jedna z najlepszych koncertowych formacji w Polsce, szkoda, że jakoś mają pecha do śląskich koncertów, kilka lat temu supportowałem ze swoją grupą baletową ich w Gliwicach, ludzi można było policzyć na palcach obu dłoni, podczas ostatniej trasy z Corruption w Katowicach również tłumów nie było(delikatnie rzecz ujmując…). Występ Lostbone trwał około pół godziny, w jednym z numerów wystąpił w roli drugiego wokalisty gość specjalny, niestety nie dosłyszałem kto to taki, utwór ostatni zadedykowano zmarłemu niedawno Sławkowi z Hate. Support numer dwa, czyli Kabanos w większości spędziłem snując się po klubie – nie mam nic przeciwko humorystycznemu podejściu do grania, jednak po pierwsze typowo „studencki” humor prezentowany przez ten zespół trafia do mnie raczej średnio, po drugie – jak na takie klimaty goście mają zwyczajnie za długie kawałki, co sprawia, że nawet faktycznie zabawne fragmenty po którymś tam powtórzeniu już tylko irytują. Trzeba jednak przyznać, że warsztatowo Kabanos wypadł bardzo dobrze, dużo lepsze było także brzmienie. Ten występ również trwał około pół godziny i poleciało podczas jego trwania sześć czy siedem kawałków. Przed Coal Chamber nastąpiła nieco dłuższa przerwa, którą spędziłem przy barze, „delektując się” CIEPŁYM Żywcem w puszce za jedyne 7 zł(można było się także napić Heinekena w dużej butelce za jedyne 15 zł, normalnie cenowa Europa, szkoda że np. kible w Mega Clubie mają standard raczej azjatycki…). W końcu ktoś tam się pokręcił po scenie, zamruczało, zahuczało i zaczęło się, od jednego z większych przebojów grupy czyli „Loco”. Brzmienie super, wizualnie też – trójka muzyków ze starego składu wygląda obecnie dużo „normalniej” niż w latach dziewięćdziesiątych, nowa pani basistka(ciekawe czemu zespół wymienia co kilka lat akurat basistki, hmmm ;)) bardzo sympatyczna, Dez Fafara śpiewał do jakiegoś dziwnego, podświetlanego mikrofonu bezprzewodowego, pani basistce co jakiś czas świeciły się struny na zielono(super sprawa!), muzycy – poza oczywiście perkusistą – ciągle, wymieniali się miejscami, ogółem – pełna profeska. Publika, mimo dosyć mizernej ilości także zdecydowanie dała rade, widać było wyraźnie, że na koncert przyszli naprawdę oddani fani zespołu – zabawie pod sceną i śpiewaniu tekstów z Dezem nie było końca. Co chyba spodobało się zespołowi, choć mam wrażenie, że każde „thank you, we appreciate it”, każdy skok na scenie i każda zmiana miejsca była dokładnie zaplanowana i na każdym innym gigu na trasie zobaczylibyśmy to samo. Zresztą bardzo często kapele z USA maja takie podejście do koncertów, z jednej strony to dobrze bo widać że dają z siebie wszystko z drugiej – troszkę to takie mało spontaniczne. Ale wróćmy do muzyki – panowie i pani bez wytchnienia atakowali ciężkimi riffami, skandowanymi refrenami i solidną perkusyjną nawałnicą, wypadało to całkiem przekonująco, ale też tak po trzech kwadransach zaczęło nieco nużyć, przydałoby się jakieś urozmaicenie, choćby w postaci  coveru Petera Gabriela „Shock the Monkey”, jednak nie usłyszeliśmy tego numeru… po godzinie koncert się skończył, bisów nie było – zresztą Dez zapowiedział ze sceny, że ich nie grają. Dobrze ów występ podsumował przypadkiem spotkany znajomy – „dupy nie urwali, ale było miło”. Nic dodać, nic ująć. Aha! Podczas koncertu nie można było robić zdjęć, nawet komórką – od razu podłaził miły pan z metal mindu i kazał wyłączyć nagrywanie, dziwne to trochę, zwłaszcza, że przed gigiem nie było o tym nigdzie mowy.

 

divider

polecamy

Black Witchcraft – Ex Ossibus Templum Ei Erigemus NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO
divider

imprezy

Gutalax na czterech koncertach w Polsce! Zagrają z Neuropathia i Nuclear Vomit Party Cannon, Internal Bleeding i Guttural Slug zagrają w Warszawie The Materia i Demeted ruszają w trasę „Piekło Nie Bo Tour 2026” ZØRZA, Garota i Dargor zagrają w krakowskim Gwarku 26/02/2027 – Enslaved + Sólstafir + Gaahls Wyrd 17/10/2026 – Furydate + Impala + Virya „Sanity Check Tour” 31/10/2026 – Folk Metal Night: Runika + Velesar + Merkfolk 02/10/2026 – Artrosis + Caro Mane + Arthemore 03/12/2026 – Benediction + Tortharry + Dysangelium 30/10/2026 – In Other Climes + Abyss Above 17/10/2026 – Onslaught + The Prophecy XXIII + Toranaga UK 18/10/2026 – Onslaught + The Prophecy 23 + Toranaga UK „The Force From Hell” 02/12/2026 – Darvaza + Merrimack + Helleruin + Détresse 17/11/2026 – Fleshcrawl + Avulsed + Violentor „European Carnage Tour 2026” NO SLEEP IN THE BALTICS TOUR 2026 Megadeth + Black Label Society + Testament „Breakout: Hibernation Of The Nations” 28/10/2026 – Wolvennest + Bedsore + support „In The Ruins MMXXVI Tour” 03/10/2026 – XIII. STOLETÍ Gorgon zagra jedyny koncert w Polsce. Francuska legenda black metalu wystąpi w Bydgoszczy 13–14/10/2026 – Belphegor + Krisiun + Asagraum 15/10/2026 – Misþyrming + Necrowretch + Profanation + Gorrch 25/10/2026 – Behemoth + Dimmu Borgir + Dark Funeral Naród Zjednoczony w Moshu – Terrordome, KomutatoR i Blindfolded jesienią w Opolu i Częstochowie 17/10/2026 – Der Weg Einer Freiheit “INNERN 2026” + Conjurer + Brnjsmin 16–18/10/2026 – Oranssi Pazuzu + Múr 17–18/11/2026 – Imperial Triumphant + Knoll Accept będą świętowali 50-lecie istnienia na jedynym koncercie w Polsce!
divider

patronujemy

Tabernaculum
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty