ODIUM HUMANI GENERIS – PRZEDDZIEŃ

(8 marca 2021, napisał: Robert Serpent)


ODIUM HUMANI GENERIS – PRZEDDZIEŃ

I oto mamy kolejnego debiutanta z Polski. Odium Humani Generis to łódzka załoga, która swój debiutancki krążek wydała dzięki brytyjskiej Cult of Parthenope. Część z osób czytających te słowa zapewne spotkała się już z nazwą Odium Humani Generis, a dla innych pewnie jest to zespół anonimowy.
Łodzianie na swoim pełnoczasowym debiucie zamieścili siedem utworów plus trzy introdukcje o łącznym czasie trwania nieco ponad 52 minut (jak na debiut to całkiem sporo).
OHG obraca się w klimatach coraz bardziej (tfu tfu) „modnego” ostatnio tzw. „miejskiego black metalu”, co widać po okładce albumu, jak również po analizie tekstów zamieszczonych we wkładce albumu. Jeśli już jestem przy tekstach, to muszę się przypierdolić do partii wokalnych jakie zostały nagrane na tym krążku. Przykro mi to pisać, ale są nieco drażniące, bardzo jednostajne i cholernie niezrozumiałe. To spora wada, bo cały album jest „wyśpiewany” w naszym ojczystym języku, a za żadnego ciula nie jestem w stanie zrozumieć o czym „śpiewa” wokalista. Ktoś szyderczo powie „kurwa to black metal, a nie poezja śpiewana” i oczywiście nie będzie w błędzie (że pozwolę sobie na rym), ale oprócz tego, że mnie wkurwi :P to jednak trzeba sobie jasno powiedzieć, że dużo lepszy byłby odbiór całokształtu, gdyby dało się zrozumieć co zespół chce nam przekazać. Tym bardziej, że jak wspomniałem wszystkie teksty są „po naszemu” jak to mawia Zenek do żony podczas sobotniego wypadu do miasta na zakupy w markecie kiedy nie potrafi przeczytać nazw cytrusów na stoisku.
Tak czy siak albumu słucha się naprawdę przyjemnie, brzmi cholernie dobrze i selektywnie, nagrań dokonano w łódzkim Control Room Studio, zaś mix i mastering to dzieło Piotra Łuczyszyna (Shaman’s Records). Na pierwszy plan wysuwa się mocno wysunięty do przodu bas, który ładnie nam punktuje i dudni przez cały czas trwania płyty. Łodzianie często zbliżają się swoją muzyką do depresyjnego black metalu (co w sumie nie powinno dziwić, ponieważ połowa składu udziela się w Fadheit) i na pewno Odium Humani Generis nie zapisze się na kartach historii ekstremalnego metalu jako najszybciej grający zespół pochodzący z Polski. Dominują bowiem tempa średnie i wolniejsze, urozmaicane jednak agresywniejszymi zrywami (tak jak chcociażby w moim ulubionym, rozpoczynającym krążek utworze pt. „Wdech”, czy też w „Znów”, gdzie mocno słychać wcześniejszy Darkthrone, czy wreszcie w utworze tytułowym, gdzie widzę pewne podobieństwa do Odrazy). Jeśli już o podobieństwach mowa to nie da się uniknąć pewnych skojarzeń z Furią, czy tu i tam ze wspomnianym już Darkthrone z najlepszego okresu działalności Norwegów. Taki już los debiutantów, że skazani są na porównywanie ich dokonań do bardziej znanych załóg. I nie ma w tym nic strasznego i złego.
Pomiędzy utworami OHG prezentuje nam przerywniki, które są „dźwiękami miasta nagranymi w okolicach dworca Łódź Kaliska”. To tak na potwierdzenie tezy o coraz bardziej popularnym zjawisku jakim jest „miejski black metal”.
Czas na podsumowanie. Podoba mi się „Przeddzień” i mimo pewnych potknięć, do których mają pełne prawo jako debiutanci, a które to zapewne zostaną skorygowane na przyszłych wydawnictwach, albumu słucha się przyjemnie i nie jesteśmy zmuszani co jakiś czas do otwierania paszczy z powodu ziewania. Być może krążek mógłby być nieco krótszy, ale naprawdę nie jest źle, a Odium Humani Generis prezentuje całkiem spory potencjał i mam wrażenie, że jeszcze o nich usłyszymy. Jakby jeszcze troszkę popracować nad wokalami i dodać do nich kilka kropel trującego jadu połączonego ze sporą dawką skurwysyństwa ;)
Jakby nie patrzeć, w naszej pięknej ojczyźnie co chwila wyskakują jak króliki z kapelusza nowe hordy i dopóki ten poziom jest powyżej średniej krajowej to nie mamy prawa do kręcenia nosem i narzekania. A ci co narzekają, niech narzekają. Podobno to nasza cecha narodowa. Jedni narzekają, a inni nam zazdroszczą. I niech ta zazdrość trwa i trwa, bo to dobry znak.

 

Wyd. Cult of Parthenope, 2020

 

Lista utworów:

 

1. Wdech
2. Interludium I
3. Samozatopienie
4. Wracaj
5. Interludium II
6. Ulice
7. Znów
8. Interludium III
9. Larwy
10. Przeddzień

 

Ocena: +7/10

 

https://www.facebook.com/odiumbm/

divider

polecamy

Black Witchcraft – Ex Ossibus Templum Ei Erigemus NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO
divider

imprezy

Gutalax na czterech koncertach w Polsce! Zagrają z Neuropathia i Nuclear Vomit Party Cannon, Internal Bleeding i Guttural Slug zagrają w Warszawie The Materia i Demeted ruszają w trasę „Piekło Nie Bo Tour 2026” 26/02/2027 – Enslaved + Sólstafir + Gaahls Wyrd 17/10/2026 – Furydate + Impala + Virya „Sanity Check Tour” 31/10/2026 – Folk Metal Night: Runika + Velesar + Merkfolk 03/12/2026 – Benediction + Tortharry + Dysangelium 30/10/2026 – In Other Climes + Abyss Above 17/10/2026 – Onslaught + The Prophecy XXIII + Toranaga UK 18/10/2026 – Onslaught + The Prophecy 23 + Toranaga UK „The Force From Hell” 02/12/2026 – Darvaza + Merrimack + Helleruin + Détresse 17/11/2026 – Fleshcrawl + Avulsed + Violentor „European Carnage Tour 2026” Megadeth + Black Label Society + Testament „Breakout: Hibernation Of The Nations” 28/10/2026 – Wolvennest + Bedsore + support „In The Ruins MMXXVI Tour” Gorgon zagra jedyny koncert w Polsce. Francuska legenda black metalu wystąpi w Bydgoszczy 13–14/10/2026 – Belphegor + Krisiun + Asagraum 15/10/2026 – Misþyrming + Necrowretch + Profanation + Gorrch 25/10/2026 – Behemoth + Dimmu Borgir + Dark Funeral Naród Zjednoczony w Moshu – Terrordome, KomutatoR i Blindfolded jesienią w Opolu i Częstochowie 17/10/2026 – Der Weg Einer Freiheit “INNERN 2026” + Conjurer + Brnjsmin 16–18/10/2026 – Oranssi Pazuzu + Múr 17–18/11/2026 – Imperial Triumphant + Knoll Accept będą świętowali 50-lecie istnienia na jedynym koncercie w Polsce!
divider

patronujemy

Tabernaculum
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty