KRATER – VENENARE

(27 listopada 2019, napisał: Robert Serpent)


KRATER – VENENARE

Niemcy i black metal… Nie kojarzy się najlepiej, nieprawdaż? Na myśl przychodzą przereklamowane bandy przebierańców mające wielkie wsparcie wytwórni, co nijak ma się do jakości wykonywanej muzy, nie licząc oczywiście wyjątków.
Krater zwrócił na siebie moją baczniejszą uwagę swoim poprzednim albumem (mowa o wydanym w 2016 roku „Urere”). Minęły kolejne trzy lata i Niemcy są świeżo po premierze czwartego długograja, o którym słów kilka poniżej.
Kilkanaście lat na scenie to jest spory bagaż doświadczeń, a jakby ktoś nie wiedział to Krater swoje początki datuje na 2003 rok. Powiem wprost, Krater jest niczym wino, im starszy tym lepszy. Bardzo podoba mi się droga, którą podążają nasi zachodni sąsiedzi. Nie idą na skróty, robią swoje, przy okazji nie oglądając się strachliwie za siebie.
„Venenare” to dziewięć utworów utrzymanych w klimacie black metalu, który nie zamyka się w sztywnych ramach gatunku. Umiejętności techniczne muzyków pozwalają na odważne „wypuszczanie” się w inne gatunki metalu. Od czasu do czasu Krater śmiałym krokiem podróżuje w stronę death metalu czy (rzadziej) thrash metalu. Nie jest żadnym problemem dla Niemców pokazanie słuchaczowi ciekawej solówki gitarowej. Wachlarz gatunkowy, że tak to ujmę, jest spory, a nic się ze sobą nie gryzie, niczym pies z kotem. Co jakiś czas nasuwają mi się na myśl pewne skojarzenia z twórczością Watain, ale tak to już jest z nami „pismakami”, że czasem coś próbujemy wrzucić do szufladki tylko i wyłącznie po to, aby wskazać drogę zbłądzonemu potencjalnemu słuchaczowi ;)
Krater idzie po swoje i robi to bez żadnych hamulców. Płyta jest wciągająca i ma wiele do zaoferowania. Nie ma mowy o żadnej monotonii, a jak wspomniałem wcześniej, wachlarz muzyczny jest naprawdę spory i muzycy Krater wychodzą z konfrontacji ze słuchaczem z podniesioną głową. Ciekawym zabiegiem jest spora ilość czystych i powiedziałbym, dostojnych wokali, które doskonale komponują się z muzyką i dają bardzo interesujący efekt. Tak się zastanawiam i pomimo pewnych skojarzeń ze wspomnianym nieco wcześniej Watain, uważam, że Krater jest na dobrej drodze aby zostać zespołem rozpoznawalnym i posiadającym swój własny styl, a to już jest nie lada wyczyn.
Krater na chwilę obecną nie ma konkurencji wśród naszych zachodnich sąsiadów, a „Venenare” to absolutny mus dla fanów gatunku. To album, który jest w stanie połączyć ortodoksyjnych fanów black metalu z tymi, którzy lubią wędrówki poza sztywne ramy gatunku. To doskonałe połączenie tradycji ze świeżością, to wręcz wzorowy przykład jak czerpiąc z przeszłości można iść odważnie do przodu. Idealne połączenie klimatu z furią, umiejętne budowanie atmosfery i tworzenie mrocznego nastroju, który towarzyszy nam przez cały  czas trwania „Venenare” (choćby takie utwory jak „Stellar Sparks”, „Darvaza Breeds”, czy mój absolutny faworyt, dosłownie miażdżący „No Place for You” z rasowymi death metalowymi naleciałościami w pracy wioseł).

Jedyny mój zarzut to brzmienie, które nie do końca do mnie przemawia. Uważam, że często muza zostaje z tyłu, brakuje nieco wyrazistości i mocy. Dzieło takie jak czwarty album Niemców nieco na tym traci, bo całość jest nieco przytłumiona i nie wyzwala całego potencjału jaki tkwi w „Venenare” (to coś jakby wypuścić do ataku dzikie zwierzę, które jest uwięzione na łańcuchu i ma ograniczone możliwości rozszarpania ofiary).
Nie zmienia to faktu, że Krater coraz śmielej pnie się do góry i już niewiele brakuje aby zadomowił się na samym szczycie. Jest moc, jest świeżość, jest autentyczność… Nie olejcie tego albumu, nie wiecie co stracicie!!!

 

Wyd. Eisenwald, 2019

 

Lista utworów:

 

1. Eruption
2. Prayer for Demise
3. Zwischen den Worten
4. Stellar Sparks
5. When Thousand Hearts
6. Atmet Asche
7. No Place for You
8. Darvaza Breeds
9. Wasted Carbon

 

Ocena: 9/10

 

http://www.bastion-krater.de/
https://www.facebook.com/abstrusekrater/

divider

polecamy

Angrrsth – Donikąd OCCULTUM – APOKATASTASIS SZNUR – DOM CZŁOWIEKA Dira Mortis – Ancient Breath of Forgotten Misanthropy
divider

imprezy

Black Night By Mara vol V Nervosa i Warbringer na wspólnym koncercie w Polsce Percival: „Wild Hunt Live” na dwóch letnich koncertach Paradise Lost wystąpi we wrześniu w Krakowie Black Waves Fest po raz szósty! Korpiklaani i Equilibrium na trzech koncertach w Polsce Katatonia i Sólstafir wystąpią w Warszawie Samael w Polsce Wolves In The Throne Room dwukrotnie wystąpi w Polsce MYSTIC FESTIVAL 2021 Archgoat na jesień w Polsce Misery Index NIE wystąpi w Poznaniu
divider

patronujemy

NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Sklep Stronghold Musick Magazine nr 31 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty