Kohout Plasi Smrt – Kurnik opa!

(17 stycznia 2005, napisał: FATMAN)


Kohout Plasi Smrt – Kurnik  opa!

Czasem nastają takie dni, gdy człowiekowi nic się nie chce robić, no i muszę się przyznać, że właśnie tak było ze mną ostatnią. Nie żebym nagle postanowił zostać uczuciowym maminsynkiem, ale choć trudno w to uwierzyć nie miałem ochoty na wódkę, sex & rock’n’roll. Cóż, taki stan nazywa się chyba kacem? Kij z tym ofiarom mojej absencji padło paru równych Pepików, których chciałbym od razu przeprosić. So dance…
Nie trzeba mieć skończonej podstawówki by domyśleć się, że mowa o Kohout Plaši Smrt, którzy w kraju piwem i knedlikami stojącymi postanowili łajdaczyć się w rytm melodyjnego, acz i niepozbawionego konkretnego zacięcia punk rocka. Jednym słowem absolutnie nie moja działka, więc trudno jest mi się uważać za osobę upoważnioną do wydawania jakichkolwiek stanowczych, żeby nie powiedzieć pewnych w stu procentach sądów. W twórczości zespołu wyraźnie słychać wpływy tego co na początku lat dziewięćdziesiątych działo się w Kaliforni, choć niestety mam wrażenie, że panowie trochę przesadzali stawiając zbyt duży nacisk na radosne chóralne zaśpiewy, kosztem przesteruj gitar i drapieżności kawałków. Szkoda, bo słychać, że Kafka ma niezłe pomysły na swoje partie. Bębniarz mimo, iż nie odkrywa Ameryki to też ze swym zestawem obcuje już kilka lat i stara się urozmaicić rytmikę jak się da i bardzo dobrze, bo wbrew pozorom ta cała sztuczna chwytliwość muzyki Czechów na dłuższą metę jest co najmniej trochę męcząca. Ocena „Kurnik Šopa!” mogłaby być znacznie wyższa, gdyby zespół zdecydował się na język angielski w swoich tekstach, bo niestety, ale jak na razie ten materiał jest całkowicie niekomunikatywny. Sądzę, że nie tylko dla mnie, ale większości Lechitów płyta przez ten zabieg mimo swojego niewątpliwego potencjału brzmi wręcz jak parodia takiego grania.
Jak wspomniałem wcześniej trudno jest mi pisać o czymś na czym nie znam się w odpowiednim stopniu, choć w tej muzyce coś jest. Na pewno miło się tego słucha, choć ja tam wolę pomęczyć jeszcze raz ostatnią produkcję Dezerter…
Lista utworóó
1. Kdyby Byli Lidi
2. Hospodská
3. Blbeček
4. Reklama
5. Rádio & TV
6. Detektivka
7. Moucha
8. Novoroční
9. Jirko!
10. Klub Správných Chlapců
11. Zajíc
12. Bajka
13. Pohoda
14. Za Zdí
Ocena: -7/10

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

24/09/2026 – Dom Zły + Sow The Seed, Reap The Fear + Treny 19/09/2026 – Sznur + Trup + Kids Drown In Silence 18/09/2026 – Doogie White & Polish Chapter – 30 Years of „Stranger in Us All” 10/09/2026 – The Laws playing Sarcófago + Herzoga + Sznyt 18/10/2026 – Onslaught + The Prophecy 23 + Toranaga UK „The Force From Hell” 19/09/2026 – Autumn Darkness Over Poland: Vermilia + Aether + Domhain + Hangover in Minsk 02/12/2026 – Darvaza + Merrimack + Helleruin + Détresse 17/11/2026 – Fleshcrawl + Avulsed + Violentor „European Carnage Tour 2026” NO SLEEP IN THE BALTICS TOUR 2026 KRUSHFEST 2026 Megadeth + Black Label Society + Testament „Breakout: Hibernation Of The Nations” 28/10/2026 – Wolvennest + Bedsore + support „In The Ruins MMXXVI Tour” 03/10/2026 – XIII. STOLETÍ Gorgon zagra jedyny koncert w Polsce. Francuska legenda black metalu wystąpi w Bydgoszczy 13–14/10/2026 – Belphegor + Krisiun + Asagraum 15/10/2026 – Misþyrming + Necrowretch + Profanation + Gorrch 25/10/2026 – Behemoth + Dimmu Borgir + Dark Funeral Naród Zjednoczony w Moshu – Terrordome, KomutatoR i Blindfolded jesienią w Opolu i Częstochowie 17/10/2026 – Der Weg Einer Freiheit “INNERN 2026” + Conjurer + Brnjsmin 16–18/10/2026 – Oranssi Pazuzu + Múr 17–18/11/2026 – Imperial Triumphant + Knoll Accept będą świętowali 50-lecie istnienia na jedynym koncercie w Polsce!
divider

patronujemy

Tabernaculum
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty