Czernina – Oszukać listopad
(25 czerwca 2026, napisał: Prezes)

Dziwnie słucha się „Oszukać Listopad” w czerwcu, kiedy za oknem jest ponad trzydzieści stopni. A może właśnie nie? Bo ten materiał, mimo jesiennego tytułu i okładki, wcale nie kojarzy mi się z chłodem. Bardziej z dusznym, lepkim powietrzem przed burzą, kiedy ciężko złapać oddech. I dokładnie taki jest ten album – gęsty, przytłaczający i nieustannie trzymający słuchacza pod presją.
To zaledwie niespełna dwadzieścia siedem minut muzyki, ale mam wrażenie, że dłuższy materiał mógłby zwyczajnie zmęczyć. Nie dlatego, że jest słaby, ale dlatego, że wymaga sporego skupienia. Trudno zresztą jednoznacznie określić, z czym właściwie mamy do czynienia. Black metal? Hardcore? Crust? Wszystkiego jest tu po trochu i równie trudno wskazać gatunek dominujący, jak znaleźć wyraźny punkt zaczepienia. Gitary raz pędzą do przodu, innym razem zwalniają i przygniatają ciężarem, często przybierając połamane, nieoczywiste formy. Momentami robi się wręcz chaotycznie, ale wszystko wskazuje na to, że jest to chaos w pełni kontrolowany.
Bardzo dobrze wypada perkusja. Nie ogranicza się do prostego wybijania tempa, tylko cały czas pracuje, zmienia rytmy i dokłada kolejne detale. Dzięki temu nawet najbardziej zwarte fragmenty nie sprawiają wrażenia jednostajnych. Brzmienie natomiast to niemal nieprzebyta ściana dźwięku. Wszystko jest zbite, gęste i celowo pozostawia niewiele przestrzeni. Skrzeczano-krzyczany wokal tylko wzmacnia poczucie beznadziei i zagubienia, idealnie wpisując się w ten chory, duszący klimat.
Dopiero początek „Czas zamiast krwi” daje słuchaczowi chwilę oddechu. Muzyka zwalnia, pojawia się więcej przestrzeni i przez moment wydaje się, że napięcie odpuszcza. To jednak tylko złudzenie. Najdłuższy utwór na płycie stopniowo znów prowadzi w coraz bardziej niepokojące rejony, by ostatecznie wrócić do gęstych, przytłaczających dźwięków, które dominują na całym albumie.
„Oszukać Listopad” z pewnością nie jest materiałem łatwym ani takim, który włącza się dla relaksu po pracy. Ale jeśli ktoś szuka muzyki ciężkiej nie tylko brzmieniowo, lecz przede wszystkim emocjonalnie, to Czernina ma tutaj naprawdę sporo do zaoferowania. To jedna z tych płyt, które bardziej się przeżywa, niż po prostu słucha.
Wyd. Defense Records, 2025
Lista utworów:
1. Czekać na śmierć jak gwiazdy na noc
2. Eigengrau
3. Zadając pytanie
4. Oczy pełne szkła
5. Oszukać listopad
6. Magnolie
7. Czas zamiast krwi
8. Pustka w niebycie
Ocena: +7/10



































