ЧЁРНЫЕ СЕРДЦА – ЧЁРНЫЕ СЕРДЦА

(26 grudnia 2020, napisał: Robert Serpent)


ЧЁРНЫЕ СЕРДЦА – ЧЁРНЫЕ СЕРДЦА

Po „entuzjastycznych” doznaniach jakie towarzyszyły mojej skromnej osobie przy „relaksacyjnych” dźwiękach rosyjskiego gotyku, nadszedł czas na rosyjski heavy metal. Чёрные сердца to, tłumacząc na bardziej komunikatywny język, Black Hearts i robi się ciekawie już na starcie.
Na „dzień dobry” zaznaczę, że nienawidzę takich wydawnictw. Dlaczego? Otóż mamy do czynienia z zebranym na jednym krążku materiałem z pierwszej („В Огне”) i drugiej („Гиперборей”) płyty zespołu, z dodatkowo dołączonymi nagraniami z demówki pochodzącej z 2003 roku. A teraz, drodzy czytelnicy pozwólcie, że przejdę do mowy nienawiści…
Co to, kurwa mać, ma być? Jakimi kryteriami ktoś się kierował wznawiając taki syf? Jak można wysłać takie szambo do recenzji?
Ekstremalnym wyczynem jest dotrwać do końca materiału. Całość trwa niespełna 80 minut i brzmi jakby wokalista rosyjskiego zespołu weselnego spotkał się z uczącymi się plumkać  początkującymi małolatami, którzy usłyszeli piekielny metal pokroju Nocnego Kochanka i gdzieś u kogoś przelotem melodyjne granie Iron Maiden, po czym młodzieńcy spontanicznie postanowili stworzyć coś co miało byc połączeniem rosyjskich przyśpiewek z brzmieniem przesterowanej gitary. Miał być sukces, cycki na koncertach, wódka miała się lać z armatek wodnych, a wyszło… inaczej. Skoro o brzmieniu mowa, jeśli ktoś mówi o plastiku w metalu, to zapraszam do romansu z Чёрные сердца. Mocy tutaj jest tyle co na kasecie, która była nagrywana przez ścianę radzieckim magnetofonem.
Jakby tego było mało od czasu do czasu pojawia się okropnie fałszująca dziewoja, która wokalnie wspiera „śpiewaka”, o manierze wokalnej a’la „polish disco polo band”.
Ludzie, kurwa mać!!! Choćbym sie silił i miał się zesrać to nie jestem w stanie niczego dobrego powiedzieć o tym czymś. O ile Amederia jeszcze brzmiała klasowo to tutaj mamy „wyższy level ekstremy”. Stopa brzmi jakby Czesiek walił tłuczkiem do mięsa owiniętm w cztery dziurawe szmaty w gruby karton, pamiętający czasy kiedy po ulicach jeździły czołgi.
Nagrania pochodzące z demówki pominę milczeniem, tego się nie da „odsłuchać”. Wręczam Чёрные сердца nagrodę „największego gniota 2020 roku”. Na koniec mam ochotę otworzyć szeroko okno i pocisnąć płytą rycząc soczyście „kurwa mać, wypierdalać”!

 

Wyd. Wings of Destruction, 2020

 

Lista utworów:

 

1. Над Русью Киевской Гроза
2. Верю Я…
3. Гиперборей
4. Аркаим
5. Шура Лось
6. Блицкриг
7. Час Настал
8. Боль, Тьма, Страх
9. Завет Предков
10. В Огне
11. Карфаген
12. Безмолвие
13. Небо
14. Вечная осень
15. Бой вечен
16. Над Русью Киевской Гроза
17. Верю Я…

 

Ocena: 1/10

 

https://vk.com/blackheartrock

divider

polecamy

Martwa Aura – Morbus Animus BORGNE – Y Nekkrofukk – Antikkrist Venomous Uteroplacental Injekktor of Goat Semen & Mephistophallus Thermonukklear Messiah Violation PLANET HELL – 2019 MISSION TWO
divider

imprezy

Misery Index wystąpi w Poznaniu
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Musick Magazine nr 31 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty